Reklama

Reklama

Piotr Gliński w Sejmie o Funduszu Wsparcia Kultury

Minister kultury Piotr Gliński odpowiadał w Sejmie na krytyczne głosy opozycji podczas przedstawiania informacji na temat procedury przyznawania rekompensat w ramach Funduszu Wsparcia Kultury. To wynik przegranego przez PiS głosowania.

Jak podawał Artur Dziambor z Konfederacji, dzięki głosom m.in. Solidarnej Polski w czwartek nieoczekiwanie przeszedł wniosek opozycji, by "minister Gliński wyspowiadał się z tarczy dla artystów".

Zastrzeżenia opozycji

Reklama

Podczas wystąpień klubowych - po informacji przedstawionej przez wicepremiera w czwartek wieczorem - Krzysztof Mieszkowski (KO) zarzucał Piotrowi Glińskiemu brak "spójnego systemu finansowania kultury, ustawy o statusie artysty, o sponsoringu, o finansowaniu instytucji artystycznych i instytucji kultury".

Jego klubowa koleżanka Iwona Śledzińska-Katarasińska zaś domagała przedstawienia "pełnej procedury zakończonej listą beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury".

Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy dopytywała m.in. o ustawę o statusie artysty zawodowego oraz czy minister kultury ma wiedzę, czy po 28 lutego okres otwarcia instytucji kultury takich jak teatry czy kina zostanie przedłużony.

Bożena Żelazowska (Koalicja Polska) zwróciła uwagę, że kultura jest siłą napędową dla wielu sektorów i "dramatyczne są losy twórców, którzy nie mają stałych umów, oszczędności też się kończą i ludzie nie mają z czego żyć".

W ocenie Janusza Korwin-Mikkego z Konfederacji sytuacji winne jest "stworzenie potwora, jakim jest ministerstwo kultury". - Nie powinno być żadnego ministerstwa kultury, nie byłoby problemu - mówił.

Według Pauliny Henning-Kloski (Polska 2050) Polacy "mają prawo wiedzieć, na co wydaje się ich pieniądze i czy wsparcie trafiło właśnie do potrzebujących czy trafiło do sympatyzujących z władzą celebrytów".

Piotr Babinetz (PiS) podkreślił, że polscy artyści mogą się czuć pod obecnymi rządami bezpieczni. - To bezprecedensowe wsparcie dla polskiej kultury w dobie zarazy, jakiego udziela rząd PiS. Myślę, że jeżeli zaraza będzie trwała to wsparcie będzie kontynuowane - zaznaczył.

Odpowiedź ministra kultury

Odpowiadając, minister Gliński podkreślił, że celem Funduszu Wsparcia Kultury było wsparcie instytucji i ludzi. - Te pieniądze, ponad 370 mln zł, do ludzi kultury polskiej, obliczamy, że to jest kilkadziesiąt tysięcy ludzi co najmniej, dotarły - powiedział.

Podkreślił, że pieniądze zostały przekazane "jeszcze przed Świętami, w grudniu zeszłego roku".

- Taki był cel tego funduszu, i mimo że nie wszystkim to się podobało i te ataki były dość silne, udało się to zrealizować - zaznaczył Gliński.

Wymienił także "17 strumieni wsparcia dla kultury, które zostało uruchomione w ciągu ostatniego roku pandemicznego".

Będzie głosowanie w tej sprawie

Minister kultury mówił m.in. o pomocy dla przedsiębiorstw z branży kultury, NGO-sów, osób samozatrudnionych i na umowach cywilno-prawnych w ramach Tarczy Antykryzysowej, programie "Kultura w sieci" (jego budżet wyniósł 80 mln zł), pomocy socjalnej MKiDN, o zwiększeniu środków (o 55 mln zł, do 390 mln zł) i zmianach w regulaminach Programów Ministra oraz zwiększeniu puli stypendiów Ministra z 1,5 do 6,5 mln zł w 2020 r. oraz ponad 13 mln w 2021 r.

Odnosząc się także do pytań o projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego, Gliński powiedział: - Jesteśmy pierwszą ekipą rządową, która taką ustawę przygotowała i ona jest już na końcowym etapie realizacji.

W związku z głosem sprzeciwu wobec przyjęcia informacji przedstawionej przez ministra - jaki pojawił się na sali sejmowej - izba niższa ma przystąpić do głosowania nad sprzeciwem na następnym posiedzeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje