Reklama

Reklama

Pilne posiedzenie ws. kopalni Kazimierz-Juliusz

Dziś zostanie zorganizowane pilne posiedzenie Rady Nadzorczej Katowickiego Holdingu Węglowego ws. przyszłości kopalni Kazimierz-Juliusz w kopalni - poinformowało Ministerstwo Gospodarki. Protest górników z tego zakładu trwa już drugą dobę. Pod ziemią wciąż jest około 160 górników.

Górnicy, którzy przyszli na poranną zmianę, powiedzieli reporterce radia RMF FM, że wspierają tych, którzy są na dole. Organizują też pomoc dla protestujących kolegów i dla ich rodzin. Kto może, przynosi koce czy jedzenie dla potrzebujących. Część tych rzeczy leży w tej chwili w holu głównym kopalni. Panuje tu  atmosfera wyczekiwania. Wszyscy zastanawiają się, co ten kolejny dzień protestu przyniesie. Dziś do górników ma przyjechać wojewoda śląski.

Reklama

Wczoraj z wojewodą Piotrem Litwą spotkały się żony górników i pracownice kopalni. Na spotkaniu nie zapadły żadne decydujące rozstrzygnięcia. Kobiety przyznały, ze jest szansa na rozwiązanie niektórych problemów. - Jest nadzieja odnośnie mieszkań, jest nadzieja odnośnie zaległych wypłat, ale o nadziei na przedłużenie żywotności kopalni to nie ma raczej mowy - mówiła pracownica kopalni. Żona jednego z górników dodała,  że wszyscy czekają na wtorkowe rozmowy z udziałem przedstawiciela ministerstwa gospodarki. - Teraz zależy od naszych mężów, czy będą dalej pod ziemią czy nie. Raczej zostaną tam do wtorku - przyznała. 

Górnicy domagają się m.in wypłaty zaległych pensji

Podziemny protest trwa od środy. Kazimierz-Juliusz to spółka zależna Katowickiego Holdingu Węglowego i ostatnia czynna kopalnia węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim. Ma zakończyć wydobycie na przełomie września i października.

Protestujący górnicy domagają się m.in. wypłaty zaległych wynagrodzeń, przedłużenia żywotności kopalni, wykupu mieszkań zakładowych oraz - po całkowitym wyczerpaniu węgla i zakończeniu działania kopalni - przejścia do innych kopalń na dotychczasowych warunkach.

Jak poinformował wczoraj rzecznik sosnowieckiej kopalni Artur Krawiec, udało się pozyskać środki na ten cel, ale trzeba jeszcze wynegocjować z komornikami, aby odblokowali konto, by można było przelać pieniądze na konta pracowników. Dodał, że sprawa dotyczy sierpniowych pensji, gdyż dotąd zostało przekazane 50 proc. wypłat.  

Na najbliższy wtorek wojewoda zapowiedział w Katowicach kolejne spotkanie ze stroną społeczną, poświęcone problemowi kopalni Kazimierz-Juliusz. Ma wziąć w nim udział - zgodnie z zapewnieniem premier Kopacz - wiceminister gospodarki.

Wczoraj w Sejmie wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz poinformował, że resort gospodarki zwrócił się do rady nadzorczej Katowickiego Holdingu Węglowego o przeanalizowanie "alternatywnych możliwości wygaszania pracy" kopalni Kazimierz-Juliusz. Zasygnalizował, że może chodzić o rozwiązanie z wykorzystaniem Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Zobowiązania kopalni to prawie 100 mln zł

Zarząd KHW deklarował wcześniej, że wszyscy pracownicy kopalni - ok. tysiąca osób - znajdą zatrudnienie w innych zakładach holdingu. Pierwotnie kopalnia miała działać dłużej, przyspieszenie jej likwidacji zarząd holdingu tłumaczy wyczerpaniem dostępnych złóż oraz narastaniem problemów związanych z opłacalnością i bezpieczeństwem tzw. resztkowego wydobycia.

Aby nie pogłębiać strat zdecydowano, że zamknięcie nastąpi z końcem września 2014 r. Miesięcznie do działalności operacyjnej kopalni trzeba dokładać 2-3 mln zł, a większość środków zajmują komornicy. Łączne zobowiązania kopalni z tytułu wszystkich świadczeń publiczno-prawnych i cywilno-prawnych to prawie 100 mln zł.

(mpw)

Anna Kropaczek






Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje