Reklama

Reklama

Pielęgniarki szykują się do protestu. Nie wykluczają strajku generalnego

- Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych podjął decyzję o podjęciu przygotowań do wszczęcia sporów zbiorowych. Następnym krokiem może być strajk generalny - poinformowała Dorota Gardias na Twitterze.

Dorota Gardias jest wiceprzewodniczącą Rady Dialogu Społecznego, byłą przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Reklama

Wcześniej Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych informował, że "Wszyscy pracownicy zatrudnieni w podmiotach leczniczych, którzy uczestniczą w wykonywaniu świadczeń zdrowotnych osobom chorym na COVID-19 lub osobom z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 z niecierpliwością czekają na wejście w życie zagwarantowanych ustawą dodatków miesięcznych do wynagrodzenia w kwocie 100 proc. ich miesięcznych wynagrodzeń".

Związek wezwał premiera Mateusza Morawieckiego do natychmiastowego opublikowania w Dzienniku Ustaw ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, gwarantującej 100 proc. dodatku covidowego.  Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 3 listopada.

Sejm, pod koniec października, przegłosował poprawki Senatu do ustawy dotyczącej przeciwdziałania sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (tzw. covidowej).

Posłowie poparli - mimo negatywnego stanowiska rządu - poprawkę, zgodnie z którą dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim (a nie tylko tym skierowanym do pracy) pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenie. Regulacja została podpisana przez prezydenta, ale nie została opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Następnego dnia Sejm uchwalił kolejną nowelizację tzw. ustawy covidowej. Jej projekt został złożony przez PiS w celu - jak wskazano w uzasadnieniu - naprawy błędu tzw. konwalidacji, który miał miejsce podczas rozpatrywania senackich poprawek do poprzedniej noweli covidowej.

Rzecznik rządu Piotr Müller tłumaczył, że ustawa covidowa w obecnym brzmieniu jest efektem pomyłki w głosowaniach i jej wejście w życie oznaczałoby wypłacenie dodatkowych wynagrodzeń praktycznie wszystkim lekarzom.

Senatorowie, biorący udział w posiedzeniu komisji zdrowia we wtorek 17 listopada, opowiedzieli się za odrzuceniem nowelizacji ustawy korygującej błąd, uzasadniając, że jest ona przede wszystkim niezgodna z zapisami konstytucji. Na naruszenie zasady równości zawartej w art. 32 ustawy zasadniczej wskazywało także Biuro Legislacyjne Senatu.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, opublikował 9 listopada swoje stanowisko, w którym wyraża kategoryczny sprzeciw dla działań podejmowanych przez ministerstwo zdrowia skutkujących obniżeniem rangi zawodu pielęgniarki i położnej.

Zarzucają rządowi m.in. brak dialogu z grupą zawodową pielęgniarek i położnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy