Reklama

Reklama

"Piątka dla zwierząt". Wicerzecznik PiS: Na razie prezydent nie ma niczego do podpisu

- Możemy rozmawiać o tej kwestii, kiedy prace legislacyjne nad ustawą się zakończą. Na razie prezydent nie ma niczego do podpisu - podkreślił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, pytany o krytykę prezydenta Andrzeja Dudy pod adresem "piątki dla zwierząt".

W ubiegły piątek (13 listopada) Andrzej Duda oświadczył, że absolutnie nie zgadza się z tzw. piątką dla zwierząt. Jak ocenił, zawarte w niej rozwiązania są "źle przygotowane" oraz "przyszły w złym czasie". 

Reklama

- Ja się z tą ustawą absolutnie nie zgadzam. W wielu punktach jest absolutnie nieprzemyślana - mówił prezydent. Podkreślił, że "zrobi wszystko", żeby nie dopuścić do wejścia w życie jej przepisów.

Fogiel pytany o te słowa w Programie Pierwszym Polskiego Radia, odparł: - Możemy o tym rozmawiać wtedy, kiedy prace legislacyjne nad ustawą się zakończą. - Na razie nic na biurku pana prezydenta nie leży, więc nic dziwnego, że prezydent nic do podpisu nie ma - podkreślił.

"Piątka dla zwierząt" Jarosława Kaczyńskiego

"Piątkę dla zwierząt", czyli pięć propozycji dotyczących ochrony zwierząt, zaprezentował na początku września prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef Forum Młodych PiS Michał Moskal. Wśród tych propozycji znalazły się m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, utworzenie rady ds. zwierząt przy ministerstwie rolnictwa, ograniczenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowe.

Nowela została uchwalona przez Sejm, ale przeciwko niej w głosowaniu opowiedziało się m.in. 15 posłów PiS, którzy w konsekwencji zostali zawieszeni w prawach członka partii. Z kolei w Senacie przeciwko noweli zagłosowało m.in. siedmioro senatorów PiS. Konsekwencje wobec senatorów za złamanie partyjnej dyscypliny nie zostały jeszcze wyciągnięte.

Senat wprowadził do noweli ponad 30 poprawek. Wśród nich jest wyłączenie z ograniczeń uboju rytualnego drobiu - co było propozycją rządową - a także wydłużenie o 2,5 roku wejścia w życie przepisów dotyczących zakazu hodowli na futra i o pięć lat wejścia w życie przepisów dotyczących uboju rytualnego. Poprawki senackie miały być rozpatrywane na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi pod koniec października, jednak posiedzenie komisji zostało odwołane.

Później informowano o planach złożenia nowego projektu. Jak mówił przed tygodniem minister rolnictwa Grzegorz Puda, w nowej wersji "piątki dla zwierząt" planowane jest m.in. powołanie Inspekcji Ochrony Zwierząt, zajmującej się ich dobrostanem, która będzie ma podlegać MSWiA. 

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała, że nowa "piątka dla zwierząt" nie trafi na najbliższe posiedzenie Sejmu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne