Reklama

Reklama

Petru: Referendum konstytucyjne to "prezydencka hucpa"

"Uważam, że opozycja nie powinna uczestniczyć w hucpie organizowanej przez prezydenta" - powiedział we wtorek lider Nowoczesnej Ryszard Petru komentując propozycje prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie przeprowadzenia referendum konstytucyjnego.

Prezydent zapowiedział, że zwróci się do Senatu, aby referendum mające na celu nakreślenie fundamentu przyszłej konstytucji odbyło się 11 listopada 2018 r. Zdaniem prezydenta Polacy powinni się w nim wypowiedzieć co do przyszłości ustrojowej swojego państwa - m.in. na temat roli prezydenta, Sejmu, Senatu. Wyniki referendum miałyby stać się następnie podstawą przygotowania projektu nowej ustawy zasadniczej. 11 listopada 2018 r., to również wynikająca z Kodeksu wyborczego data wyborów samorządowych.  

Reklama

Zdaniem Petru, który był gościem Radia Zet, "opozycja nie powinna uczestniczyć w hucpie organizowanej przez prezydenta". 

"Dyskusja o konstytucji powinna już dzisiaj toczyć się ponad podziałami, jeżeli istnieje taka potrzeba jej zmiany. Ja mam zupełnie inne poglądy jeżeli chodzi o potrzebę zmiany konstytucji, ale nie robi się w ten sposób. To nie może być tak, że prezydent ogłasza referendum konstytucyjne, tylko powołuje się zespół ekspertów, wszystkie kluby parlamentarne powinny uczestniczyć w wielkiej komisji konstytucyjnej i wtedy dopiero można dyskutować" - mówił lider Nowoczesnej. 

Pytany to, czy zamierza bojkotować zarówno referendum konstytucyjne, jak i ewentualne referendum ws. uchodźców, które mogłoby zostać zorganizowane razem z wyborami parlamentarnymi w 2019 r., Petru odpowiedział: "Jeżeli one będą takie, jakie są w tym momencie pisane, tak i będę namawiał do bojkotu, bo z tych referendów nic nie wynika".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne