Reklama

Reklama

Petru: "Niby kandydatura" Saryusz-Wolskiego na niekorzyść Polski

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru ocenił w środę w Rzeszowie, że "niby kandydatura" Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej jest działaniem na niekorzyść Polski. Petru oczekuje jednoznacznego stanowiska w tej kwestii od premier Beaty Szydło i od PO.

Brytyjski dziennik "Financial Times" w poniedziałek poinformował, że premier Beata Szydło sonduje inne kraje UE w sprawie możliwości zastąpienia Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej przez eurodeputowanego PO Jacka Saryusz-Wolskiego.

Reklama

"Chciałbym mieć jednoznaczne stanowisko w sprawie (Saryusz-Wolskiego) zarówno od pani premier, bo mam wrażenie, że nie mówi nam prawdy, jak i Platformy Obywatelskiej, która w przypadku takiej niesubordynacji, działania na szkodę Polski, powinna szybko wyciągnąć konsekwencje formalne wobec europosła Saryusz-Wolskiego" - podkreślił w środę na konferencji prasowej w Rzeszowie Petru.

W jego ocenie "niby kandydatura" Saryusz-Wolskiego jest "ewidentnym działaniem na niekorzyść Polski".

"Takie przypadki w przeszłości były w innych krajach, kiedy dany kraj zgłaszał dwie kandydatury: jedną starą, druga nową. Kończyły się tym, że wygrywał kandydat z innego kraju. W związku z tym to jest działanie na szkodę Polski" - podkreślił Petru.

Wyraził też zdziwienie postawą Platformy Obywatelskiej, która - jak zaznaczył - "nie może skontaktować się z Saryusz-Wolskim. Petru, jak podkreślił, oczekuje od PO jednoznacznej decyzji. "Albo odwołujemy pana Saryusz-Wolskiego, albo go zawieszamy, a nie że czekamy na jego telefon. To dosyć kuriozalna sytuacja" - zaznaczył lider Nowoczesnej.

Ryszard Petru był też pytany podczas konferencji o ewentualne koalicje w wyborach samorządowych. Zapowiedział, że w Rzeszowie Nowoczesna wystawi własnego kandydata na prezydenta i będzie to Robert Homicki. Przypomniał, że nie znany jest jeszcze termin ani ordynacja wyborów samorządowych, ale - jak zaznaczył - we wszystkich dużych miastach Nowoczesna chce iść do wyborów samodzielnie.

Jak dodał, Nowoczesna złożyła ofertę Platformie, że w II turze w wyborach na prezydentów 3 miast "popieramy siebie nawzajem, żeby PiS nie wygrał". Chodzi o to, że gdy przejdzie kandydat PO, to Nowoczesna go poprze, a gdy kandydat Nowoczesnej, poprze go PO.

Zaznaczył też, że w przypadku innych większych miast w regionie decyzje dotyczące ewentualnych koalicji będzie podejmował zarząd Nowoczesnej na Podkarpaciu.

Petru ocenił pozytywnie rozwój Rzeszowa. Jak dodał, Rzeszów to jedno z dwóch miast w Polsce, obok Warszawy, które się najszybciej rozwija i ma szanse na zwiększenie liczby ludności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy