Reklama

Reklama

​Petru: Ewidentnie nad Polską zbierają się czarne chmury

Ewidentnie nad Polską zbierają się czarne chmury - powiedział lider Nowoczesnej Ryszard Petru komentując środową decyzję KE wobec Polski. - Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans staje się twarzą ataku na Polskę; biurokraci unijni chcą porządkować nam kraj, sami powinniśmy to zrobić - ocenił z kolei wiceszef klubu Kukiz'15 Grzegorz Długi.

"Jesteśmy w sytuacji bardzo poważnej" - mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie Petru.

Reklama

"Wypowiedź wiceprzewodniczącego KE jest jednoznaczna, ona mówi de facto o tym, że w przypadku odrzucenia weta Andrzeja Dudy przez polski parlament, czyli przyjęcia ustawy o SN nastąpi rozpoczęcie procedury w ramach art. 7" - dodał lider Nowoczesnej.

W poniedziałek prezydent Duda poinformował, że zdecydował o zawetowaniu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym i nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapowiedział wówczas podpisanie nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych, co zrobił następnego dnia. Prezydent zapowiedział też przygotowanie projektów ustaw o SN i KRS w ciągu dwóch miesięcy.

Petru zwrócił uwagę, że posłowie PiS wraz z politykami Kukiz'15 oraz posłami niezrzeszonymi podczas głosowania w Sejmie mogą odrzucić weto prezydenta. "Może to oznaczać, że Polska stanie się pierwszym krajem, wobec którego rozpoczęto taką procedurę. To oznaczałoby nie tylko sankcje dla Polaków, ale również swego rodzaju proces wychodzenia z UE" - ocenił polityk.

W ocenie lidera Nowoczesnej dobrze się stało, że KE zajęła takie stanowisko ws. Polski, gdyż jest też sygnał dla prezydenta Dudy, który zapowiedział przygotowanie nowych ustaw o SN i KRS. "Dobrze byłoby, aby (...) te ewentualne ustawy przygotowywać w dialogu, inaczej będziemy mieli powtórkę z rozrywki" - stwierdził Petru.

Polityk zaapelował jednocześnie do polityków PiS, szczególnie tych, którzy głosowali za ustawą o SN, a teraz popierają weto prezydenta - wskazał tu m.in. wicepremiera Jarosława Gowina - "aby dali jednoznaczny sygnał, że nie będą głosować za odrzuceniem weta prezydenta".

Kukiz'15: Timmermans staje się twarzą ataku na Polskę

"Nasz rząd i biurokraci z Brukseli są siebie warci, mają wielką ochotę iść na zderzenie, to smutne, bo jak dwa barany idą na zderzenie, to nie zawsze czaszki wytrzymują. To zła wiadomość dla Polski" - powiedział poseł Grzegorz Długi.

Zdaniem posła Długiego, Timmermans staje się obecnie twarzą ataku na Polskę, w sprawach, w których Polacy sami sobie dadzą radę. "Biurokracja nie powinna się zajmować polityką, biurokraci powinni się zajmować ukracaniem samych siebie, czyli ukracaniem biurokracji" - podkreślił.

"To przerażające, że biurokraci unijni chcą porządkować nam kraj, wolałbym, żebyśmy sami porządkowali nasz kraj, a nie żeby ktoś to robił za nas" - zaznaczył poseł Kukiz'15. 

Na środowej konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE Frans Timmermans stwierdził m.in., że podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy dot. sądów powszechnych uzasadnia - w momencie jej publikacji - rozpoczęcie procedury o naruszenie praworządności. W swoim oświadczeniu, Komisja Europejska napisała, że "kolegium komisarzy prześle wezwanie do usunięcia uchybienia natychmiast po tym, jak ustawa - Prawo o ustroju sądów powszechnych - zostanie opublikowana". 

Timmermans stwierdził też, że w przypadku odwołania sędziów Sądu Najwyższego lub przeniesienia ich w stan spoczynku, KE jest gotowa uruchomić art. 7 traktatu unijnego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy