Reklama

Reklama

Paweł Mucha: Nikt w Polsce nie mówi o dyskryminacji osób homoseksualnych

Nikt w Polsce nie mówi o jakiejkolwiek dyskryminacji osób homoseksualnych, czy nie mówi o żadnym naruszaniu jakichkolwiek praw mniejszości - podkreślił w niedzielę (14 czerwca) wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

W sobotę prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Brzegu powiedział, że "próbuje się nam wmówić, że LGBT to ludzie. A to jest po prostu ideologia". "Najlepszym dowodem na to, że jest to ideologia, jest to, że część osób, które mają preferencje homoseksualne, nie utożsamia się z tym ruchem i ideologią" - dodał.

Reklama

Z kolei poseł PiS Przemysław Czarnek w TVP Info powiedział: "Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem, brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy o jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją".

Komentarze na temat ostatnich wypowiedzi

Do wypowiedzi prezydenta odnieśli się niedzielni goście Polsat News. Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wskazała, że w ostatnich dniach z ust ważnych polityków PiS padały "haniebne słowa pod adresem setek tysięcy Polek i Polaków". Zwróciła się też do osób LGBT, że są oni w pełni normalni. "Solidaryzuję się z nimi, tak jak cała Lewica, tak jak Robert Biedroń; wszystko jest z nimi w porządku; zrobimy wszystko, aby Polska kiedyś była normalnym krajem, w którym nie muszą się bać ani terrorysty z Lublina, który chce wysadzić ich na paradzie równości, ani własnego prezydenta Andrzeja Dudy, który mówi, że nie są ludźmi" - zadeklarowała.

Rzecznik PO Jan Grabiec ocenił, że hasło dotyczące zagrożenia rodziny politycy PiS podejmują zawsze wtedy kiedy spadają sondaże i kiedy mogą przegrać wybory. "Tak było w kampanii do PE i tak jest też dzisiaj. Kiedy notowania prezydenta Andrzeja Dudy spadają, kiedy kłócicie się we własnym sztabie" - zauważył Grabiec.

Paweł Mucha o słowach prezydenta

Paweł Mucha podkreślił, że prezydent Duda podpisał "Kartę Rodziny", która zakłada wsparcie dla polskich rodzin, która wskakuje na priorytet polskiej rodziny, jeżeli chodzi o ochronę polskiej rodziny w sferze wartości, ochronę realizowanych programów społecznych.

"Prezydent wyraźne mówił, że nie godzi się na to, by następowała indoktrynacja ideologiczna, mówiąc o ideologii LGBT i mówiąc o tego rodzaju dokumentach jak karta LGBT, które próbują stanowić o priorytecie nie rodziny tylko priorytecie właśnie ideologii LGBT. Wypowiedzi, które są formułowane przez pana prezydenta odnoszą się nie do ludzi, ale do ideologii. To że taka ideologia jest dzisiaj propagowana, zwłaszcza w wielkich miastach, tam gdzie niektórzy politycy - jak Rafał Trzaskowski - próbują budować tego rodzaju obraz, że te sprawy powinny być najważniejsze, to jest fakt" - zaznaczył minister.

"Nikt w Polsce nie mówi o jakiejkolwiek dyskryminacji osób homoseksualnych czy nie mówi o żadnym naruszaniu jakichkolwiek praw mniejszości. Nikt nikogo nie pyta o jego relacje intymne czy seksualne, bo o tym nie ma mowy" - zapewnił Mucha.

Rzecznik rządu: Tu nie chodzi o to, żeby kogoś wytykać

Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że część społeczności LGBT "próbuje w sposób w sposób bardzo ostry wchodzić z treściami edukacyjnymi, w jakimś sensie często narzucać i to budzi sprzeciw". "Chodzi o to, aby była w Polsce możliwość wyboru wolności w tym zakresie, i nic więcej. Tu nie chodzi o to, żeby kogoś wytykać" - mówił.

"Myślę, że część z państwa ma znajomych homoseksualistów, ja również na studiach miałem takich znajomych i powiem państwu, że świetnie się z nimi dogadywałem, tylko żaden z nich nie próbował niczego nikomu narzucać" - dodał Müller.

Zapewnił, że nie ma żadnego problemu w sytuacji gdy nie chce się np. wprowadzać "siłowej" edukacji seksualnej w szkołach czy zakłócać procesji Bożego Ciała przez cześć społeczności LGBT. "Trzeba to wyraźnie powiedzieć, że bardzo złą pracę na rzecz społeczności LGBT robi bardzo wąska grupa działaczy, która próbuje właśnie polaryzować opinię społeczną" - powiedział Müller.

Müller o wypowiedzi Czarnka: Ja takich słów bym nie użył

Dodał też, że każdy obywatele w Polsce jest równy bez względu na to jaki kolor skóry posiada, jaką ma orientację seksualną, bez względu na to czy jest osobą wierzącą czy niewierzącą. "I tego zawsze będziemy bronić ponieważ uważamy, że to jest obszar wolności regulowany w konstytucji. Czym innym jest kwestia tego, że część społeczności domaga się przywilejów, które nie wynikają z tych praw" - oświadczył rzecznik rządu.

Müller pytany o słowa Czarnka, odparł, że z tymi słowami się nie zgadza. "Ja takich słów bym nie użył. Uważam, że osoby homoseksualne, które mają inną orientację seksualną mają prawo o niej mówić, ale uważam, że nie powinni ideologizować tego obszaru. Uważam, że można wiele rzeczy uregulować w normalny sposób" - powiedział. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama