Reklama

Reklama

PAH na szczycie klimatycznym dla ofiar huraganu na Filipinach

W środę na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie odbywa się szczyt klimatyczny ONZ, Polska Akcja Humanitarna będzie zbierała pieniądze dla ofiar huraganu na Filipinach - poinformował przewodniczący konferencji minister środowiska Marcin Korolec.

- Jest to największa tragedia związana z nagłymi zdarzeniami klimatycznymi w ciągu ostatnich kilku lat. Ponad 10 tysięcy zabitych, a miejsce, w którym przeszedł huragan w 80 proc. zostało zniszczone. Jest to olbrzymi dramat - powiedział Korolec.

Reklama

Przypomniał, że w poniedziałek uczestnicy konferencji minutą ciszy uczcili ofiary tego huraganu.

- We wtorek na szczycie jest ok. 4 tys. ekspertów z całego świta, a ogólnie na konferencję zarejestrowanych jest 12 tys. uczestników. Chcemy również w tej grupie szukać osób gotowych do przekazania pieniędzy dla poszkodowanych, dlatego zaprosiliśmy PAH - wyjaśnił przewodniczący szczytu.

"Wszyscy zgłaszają chęć pomocy i dostaję takie sygnały"

Szefowa PAH Janina Ochojska podkreśliła w rozmowie, że jest bardzo zadowolona z idei prowadzenia zbiórki wśród uczestników szczytu. "Wszyscy zgłaszają chęć pomocy i dostaję takie sygnały" - dodała.

Ochojska zwróciła uwagę, że m.in. wskutek rabunkowej gospodarki wzrosła liczba katastrof naturalnych na świecie. "Od 20 lat ta sytuacja się pogłębia, a ten huragan na Filipinach jest tego przykładem" - zaznaczyła.

W poniedziałek przedstawiciel filipińskiej delegacji na szczyt w Warszawie w dramatycznym apelu zwrócił się do ONZ o przyspieszenie prac nad ustanowieniem mechanizmu pomocowego dla krajów cierpiących wskutek zmian klimatu. - Nie chcemy współczucia świata, ale działań  - mówił. Delegat Filipin podjął głodówkę, którą chce przekonać ONZ do szybszych prac w tym celu.

Huragan spowodował śmierć, ok. 10 tys. ludzi oraz ogromne zniszczenia

Potężny tajfun Haiyan, który uderzył w piątek w Filipiny spowodował śmierć, ok. 10 tys. ludzi oraz ogromne zniszczenia. Na dotkniętych żywiołem terenach ocaleni nie mają praktycznie nic. Organizacje pomocowe apelują o żywność i leki.

Podczas tajfunu, który nawiedził Filipiny, najwięcej osób zginęło na skutek przejścia ogromnych mas wody morskiej, które za sprawą porywistych wiatrów spadły na ląd. Niszczycielska fala, przez świadków porównywana do tsunami, równała z ziemią całe domy. Prędkość wiatru, popychającego masy wody ku lądowi, wynosiła średnio 310 km/godz., a w porywach sięgała do 380 km/godz. W wyniku tragedii ogółem blisko 480 tys. Filipińczyków musiało opuścić swoje domy, a 4,5 mln w 36 prowincjach kraju w ten czy inny sposób ucierpiało z powodu tajfunu - podała rządowa agencja ds. zarządzania kryzysowego.

Dowiedz się więcej na temat: tajfun | tajfun Haiyan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje