Reklama

Reklama

Opole: Poseł Zembaczyński na czele Nowoczesnej w regionie

Poseł Witold Zembaczyński został w piątek przewodniczącym Nowoczesnej na Opolszczyźnie. Był jedynym kandydatem na to stanowisko. Na piątkowej konwencji wybrano też 9-osobowy zarząd. Na konwencji zabrakło części osób, które partię w woj. opolskim zaczynały tworzyć.

W zarządzie - prócz Zembaczyńskiego - znaleźli się też m.in. prezes piłkarskiego MKS Kluczbork Zdzisław Sarnicki; b. radny sejmiku opolskiego z PO, przedsiębiorca Beniamin Godyla czy dr nauk ekonomicznych, wykładowca akademicki i przedsiębiorca branży farmaceutycznej Piotr Wach. Wszyscy trzej byli w ostatnich wyborach kandydatami partii Ryszarda Petru na senatorów, ale nie zdobyli mandatów.   

"To wspaniała drużyna, z którą będziemy razem wspólnie działać" - mówił poseł Zembaczyński na zorganizowanej po piątkowej konwencji konferencji prasowej tłumacząc, że z 9-osobowego zarządu zostaną jeszcze wyłonieni trzej przewodniczący, sekretarz oraz skarbnik.   

Reklama

Szef Nowoczesnej w opolskim - wybrany na 2-letnią kadencję - tłumaczył, że podstawą podczas piątkowych wyborów było to, by proporcjonalnie reprezentowane było w zarządzie całe województwo. "Dlatego mamy w nim przedstawicieli praktycznie wszystkich większych miast Opolszczyzny, bez dominacji jednego ośrodka" - zaznaczył.   

Pytany o cele ugrupowania podał, iż rada regionu - ciało kluczowe w Nowoczesnej - ma kształtować program regionalny ugrupowania. Dopytywany o cele polityczne wskazał, iż będzie to m.in. sformułowanie przed wyborami samorządowymi list do sejmiku woj. opolskiego, także do rad gmin i powiatów. "Będziemy również wystawiać swoich kandydatów na burmistrzów czy prezydentów miast" - dodał.   

Wśród uczestników piątkowej konwencji w Opolu zabrakło części osób, które partię Petru w opolskim zaczynały budować, np. Jarosława Grzegorzaka, dwójki na liście kandydatów do Sejmu Nowoczesnej w wyborach parlamentarnych. Pytany o to Zembaczyński tłumaczył, że w konwencji wzięły udział osoby, które zostały "wciągnięte na listę jej uczestników" przez zarząd krajowy.   

"Do Nowoczesnej nikomu drogi nie zamykamy. Jeżeli ktoś chce z nami działać, bardzo serdecznie zapraszamy. W tej chwili przyjmowanie członków jest w kompetencjach zarządu regionu" - dopowiedział lider ugrupowania w opolskim i zaznaczył, że według jego wiedzy Grzegorzak "współtworzy dzisiaj zupełnie inny projekt".   

Grzegorzak powiedział PAP w piątek, że na początku stycznia wraz z kilkoma innymi osobami wysłał pismo do zarządu krajowego ugrupowania z pytaniem, czemu on i pozostali sygnatariusze dokumentu nie znaleźli się na liście przyszłych członków partii. Jak powiedział - pozostało ono bez odpowiedzi. Dodał, że później pojawiła się propozycja, by osoby te przystąpiły do niej już po wyborze władz regionalnych. "Jestem zaskoczony tym, że w ten sposób nas potraktowano. Nie tylko mnie, ale wiele osób w skali kraju" - powiedział. 

Przyznał, że pracuje obecnie nad stworzeniem nowego ruchu politycznego o nazwie Partia Synergia. "Czy i co z tego powstanie - zobaczymy" - skwitował.   Obecnie struktury Nowoczesnej na Opolszczyźnie liczą 53 osoby. Jak powiedział uczestniczący w piątkowej konwencji w Opolu sekretarz generalny ugrupowania Adam Szłapka, w całej Polsce jest to ok. 2 tys. osób. 

Zembaczyński poinformował, że w najbliższym czasie przyjmowani będą nowi członkowie. Warunkiem jest jednak, by kandydat do partii uzyskał rekomendację trzech obecnych jej członków.   "To mechanizm zabezpieczający nas przed zjawiskiem, jaki miało miejsce w wielu innych partiach - bycia szalupą ratunkową dla innych ugrupowań. My nie jesteśmy szalupą ratunkową ani dla PO, ani dla innych formacji. Zależy nam na ludziach, którzy chcą działać, identyfikując się z naszym programem" - zastrzegł. 

Dowiedz się więcej na temat: Nowoczesna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy