Reklama

Reklama

​Onet o Banasiu: Jest coś więcej niż kamienica w Krakowie

Kontrola CBA oświadczeń majątkowych prezesa NIK Mariana Banasia wykazała duże nieprawidłowości - twierdzi Andrzej Gajcy z Onetu. Jak ustalił dziennikarz, nieprawidłowości te nie mają bezpośredniego związku z kamienicą w Krakowie, której Banaś jest właścicielem, a którą wynajmowano jako hotel na godziny.

Przypomnijmy, że w środę CBA zakończyło kontrolę oświadczeń majątkowych szefa NIK Mariana Banasia. Biuro kontrolowało oświadczenia z lat 2015-2018, kiedy Banaś był wiceministrem i ministrem finansów. Powodem były nieścisłości w przychodach obecnego szefa Najwyższej Izby Kontroli. Bez odpowiedzi pozostawało bowiem pytanie, jak zwykły urzędnik dorobił się majątku, który posiada.

Reklama

Oliwy do ognia dolał także reportaż "Superwizjera" TVN, który ujawnił, że w kamienicy należącej do Mariana Banasia kwitł "sex biznes".

Wnioski z kontroli CBA nie zostały podane do publicznej wiadomości, mają je jednak znać najważniejsze osoby w PiS - ustalił Onet. Wnioski te - przekonuje portal - są porażające, dlatego też PiS liczyło na błyskawiczną dymisję Banasia.

Ten nie zamierza jednak ustępować. W wydanym w czwartek oświadczeniu jasno deklaruje, że nigdzie się nie wybiera i będzie się bronił.

Jest coś więcej niż kamienica

Jak ujawnia Onet, kamienica w Krakowie to tylko wierzchołek góry lodowej. Nieprawidłowości, jakie znalazło CBA mają bowiem nie mieć bezpośredniego związku z osławioną kamienicą.

Gajcy przekonuje również, że "w kolejce do publikacji przez NIK czekają co najmniej cztery 'bomby', mogące uderzyć w rządzących polityków" - co na pewno nie ułatwia PiS-owi sprawy.

"Chodzi o kontrole dotyczące wydawania publicznych pieniędzy podczas tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej, afery GetBack, czy zmian kadrowych w administracji skarbowej. Pod rządami Mariana Banasia w NIK - jak twierdzi opozycja - kontrole te miałyby zostać ocenzurowane" - czytamy.

"Wejście w bezpośredni ostry konflikt z szefem NIK mógłby być dla PiS zatem dość kosztowny. Zwłaszcza, że na kontrolę czekają także finanse w TVP oraz w Funduszu Sprawiedliwości" - dodaje dziennikarz.

Zdaniem Onetu, Banaś może także posiadać niewygodne informacje o finansach wielu ważnych polityków. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy