Reklama

Reklama

Ograniczenie prawa do aborcji już działa. "Szpitale nie chcą im nawet otworzyć drzwi"

Po decyzji Trybunału Konstytucyjnego z dnia na dzień bez opieki zostało wiele kobiet w ciąży, u których wykryto wady płodu. Szpitale nie chcą im nawet otworzyć drzwi - alarmuje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Krystyna Kacpura.

Według "Gazety Wyborczej" dr Piotr Kryst, zastępca dyrektora ds. lecznictwa warszawskiego Szpitala Bielańskiego, już w piątek (23 października) podpisał zalecenie niewykonywania aborcji planowanych (...).

Reklama

"Z informacji, które docierają do Federacji (od lat wspiera kobiety, które mają problem z dostępem do legalnej aborcji), wynika, że takich sytuacji jest więcej. Po decyzji TK z dnia na dzień bez opieki zostało wiele ciężarnych, u których wykryto wady płodu" - czytamy w gazecie.

"Mają wyniki badań prenatalnych w ręku, ale szpitale nie chcą im nawet otworzyć drzwi" - powiedziała "GW" Kacpura. 

"Takie zgłoszenia miała m.in. z Suwałk, Oleśnicy, Kielc i Warszawy" - podał dziennik. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy