Reklama

Reklama

Odwilż w Polsce. Poziom Wisły wzrasta

W Kępie Polskiej (woj. mazowieckie) poziom Wisły przekroczył stan alarmowy. Podobnie jest w Wyszogrodzie oraz w Płocku. Na Zbiornik Włocławski wypłynęły w piątek lodołamacze - jest ich osiem, o dwie jednostki więcej niż dotychczas.

Poziom Wisły w Wyszogrodzie wynosił w piątek rano 590 cm, czyli o 40 cm ponad stan alarmu. Z kolei w Kępie Polskiej poziom rzeki w tym czasie wynosił 503 cm, czyli trzy cm powyżej stanu alarmowego. Od czwartku wieczorem na wodowskazach tych przybyło od jednego do czterech cm wody.

Osiem jednostek

Reklama

Jak poinformowały Wody Polskie, w piątek o godz. 7 do akcji na Zbiorniku Włocławskim ponownie wypłynęły lodołamacze. 

"Do dyspozycji Wód Polskich pozostaje osiem jednostek. Jeśli warunki na to pozwolą, lodołamacze w ciągu tygodnia dotrą do Płocka. Lodołamanie będzie kontynuowane w kolejnych tygodniach" - przekazano w informacji.

Poziom wody jeszcze wzrósł

Kierownik biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim Piotr Jakubowski podał, że w piątek od rana na Zbiorniku Włocławskim pracuje osiem lodołamaczy - dwa spławiają napływającą krę przez włocławską zaporę, dwa kolejne działają nieco dalej od tamy, a cztery płyną w górę rzeki. - Dziś lodołamacze mają dopłynąć do Brwilna - dodał. W czwartek jednostki dotarły do Nowej Wsi.

Jakubowski zaznaczył, że przez ostatnią dobę odnotowano wzrost poziomu Wisły średnio o kilka centymetrów na wszystkich wodowskazach na terenie powiatu płockiego. - Sytuacja nadal jest stabilna - podkreślił.

Według płockiego Urzędu Miasta jeszcze w czwartek "lodołamacze poszerzyły i przedłużyły rynnę na Zbiorniku Włocławskim na odcinku Dobrzyń - Nowa Wieś". "Aktualna długość rynny służącej do odprowadzania połamanej kry wynosi 24 km, licząc od stopnia wodnego Włocławek. Szerokość rynny wynosi obecnie 300-400 metrów" - podano w komunikacie.

Urząd Miasta Płocka podkreślił, że "w następnych dniach planowana jest kontynuacja akcji lodołamania na Wiśle". "Wody Polskie zapowiadają, że dotarcie lodołamaczy w rejon Płocka zajmie około tygodnia, w zależności od warunków meteorologicznych" - przekazano w informacji.

Według danych Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Płocku poziom Wisły w piątek rano wynosił tam na poszczególnych wodowskazach: Grabówka 344 cm (stan alarmowy 340 cm), Borowiczki - 375 cm (stan alarmowy 345), brama przeciwpowodziowa w porcie Radziwie, w lewobrzeżnej części miasta - 350 cm (stan alarmowy 237), a na nabrzeżu PKN Orlen - 769 cm (stan alarmowy 700). Oznacza to, że poziom rzeki podniósł się tam od czwartku wieczorem o dwóch do ośmiu cm, w zależności od wodowskazu.

Alarm przeciwpowodziowy w Płocku

W Płocku wciąż obowiązuje ogłoszony ponad tydzień temu alarm przeciwpowodziowy. Został wówczas wprowadzony z uwagi na zator lodowy na Wiśle poniżej miasta - w miejscowości Popłacin - blokujący swobodny przepływ wody i powodujący przybór rzeki. Utrzymany jest też alarm przeciwpowodziowy, który w minioną środę wprowadzono w siedmiu położonych nad Wisłą gminach powiatu płockiego: Wyszogród, Gąbin, Mała Wieś, Słupno, Bodzanów, Nowy Duninów i Słubice.

Rozpoczęte jeszcze w minioną sobotę i kontynuowane w niedzielę lodołamanie na wiślanym Zbiorniku Włocławskim, który rozciąga się od Płocka do Włocławka, zostało w poniedziałek wstrzymane ze względu na panujące niekorzystne warunki hydrologiczno-meteorologiczne. Akcję wznowiono w środę. Jak podawały wcześniej Wody Polskie, lodołamanie na Zbiorniku Włocławskim, być może z przerwami z uwagi na warunki pogodowe, potrwa na pewno kilka tygodni.

W ostatnim czasie służby informowały, że na Zbiorniku Włocławskim bliżej Płocka, m.in. w rejonie Nowego Duninowa, obserwowana jest miejscami bardzo gruba pokrywa lodowa, czasem nawet spiętrzona na kilka metrów. Według płockiego Urzędu Miasta najbardziej zagrożonymi miejscami na terenie powiatu płockiego są: Rakowo, Dobrzyków oraz Nowy Duninów.

Zbiornik Włocławski, który rozciąga się na Wiśle od okolic Płocka do Włocławka, to największy sztuczny akwen w Polsce. Ten wiślany zalew ma długość 58 km i szerokość od 1,2 do miejscami dwóch km. Powstał pod koniec lat 60. XX wieku w związku z budową włocławskiej tamy i elektrowni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama