Reklama

Reklama

Odnaleziono tysiące przedmiotów należących do ofiar Auschwitz

Ponad 16 tysięcy osobistych przedmiotów należących do ofiar niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, pochodzących z prac archeologicznych prowadzonych w rejonie komory gazowej i krematorium III w 1967 r., powróciło do Miejsca Pamięci po trwających wiele miesięcy poszukiwaniach – informuje Muzeum.

Jak czytamy na stronie Muzeum Auschwitz-Birkenau, znalezione przedmioty to w znaczącej większości osobiste rzeczy, które udało się zachować Żydom kierowanym bezpośrednio po selekcji z rampy na śmierć do komór gazowych. 

To m.in. termometry, butelki po lekach, czy perfumach, fragmenty butów, sztućce, biżuteria, zegarki, szczotki, fajki, zapalniczki, fragmenty naczyń, guziki, scyzoryki, czy klucze.

Muzeum opisało również przebieg prac, mających na celu odnalezienie przedmiotów. Jak się okazuje, w 1967 r. na terenie byłego obozu Birkenau Andrzej Brzozowski zrealizował krótkometrażowy film dokumentalny "Archeologia". Pokazał w nim przebieg prac wykopaliskowych prowadzonych w pobliżu ruin komory gazowej i krematorium III. W wyniku tych prac odnaleziono wiele przedmiotów, jednak tylko 400 obiektów z tych wykopalisk trafiło do zbiorów Muzeum. 

Reklama

Muzeum udało się nawiązać kontakt z ostatnimi żyjącymi osobami uczestniczącymi w realizacji filmu. 

Okazało się, że znalezione wówczas przedmioty są przechowywane w 48 kartonach w jednym z budynków Polskiej Akademii Nauk. 

"To, że po niemal pół wieku tak ogromny zbiór odnajdzie się w całości, uważałem za równie mało prawdopodobne, jak odnalezienie skarbu z zaginionego galeonu. Mogę sobie jedynie próbować wyobrazić, dlaczego tuż po wykopaniu obiekty zaginęły zdeponowane w tych pudłach. Wykopaliska były prowadzone jesienią 1967 r. w pobliżu komór gazowych i krematoriów. Zapewne miały zostać poddane analizie i opracowane, być może ktoś nawet miał zamiar napisać obszerną pracę naukową na ten temat. Jest to bowiem zbiór w każdej mierze unikatowy. Tymczasem kilka miesięcy później nastąpił zwrot polityczny 1968 roku i władze komunistyczne przybrały wyraźnie antysemicki kurs. Zapewne dlatego nie spieszono się z realizacją i zakończeniem całego projektu. Dla tematów związanych z Zagładą nastały wówczas trudne czasy" - powiedział dyrektor Muzeum.

"To niespodziewany, zupełnie wyjątkowy dzień w najnowszej historii naszego Muzeum" - podsumował dyrektor Piotr M. A. Cywiński.

3 czerwca historyczne przedmioty zostały przewiezione w specjalnej asyście do Muzeum Auschwitz. W najbliższej przyszłości zostaną one dokładnie zdokumentowane, a także sprawdzone pod względem stanu zachowania. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje