Reklama

Reklama

Oburzenie po słowach Janusza Korwin-Mikkego o kobietach. Sprawa trafi do komisji etyki

7 października komisja etyki poselskiej zajmie się słowami posła Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego dotyczącymi kobiet - przekazała przewodnicząca komisji Monika Falej (Lewica). Słowa, które wywołały oburzenie wśród parlamentarzystów, padły podczas debaty o prawach zwierząt.

W środę 16 września podczas dyskusji w Sejmie nad projektami zmian w ustawie o ochronie zwierząt - autorstwa PiS oraz KO - Sławomir Nitras (KO) mówił, że posłowie Koalicji Obywatelskiej są zmuszeni słuchać komentarzy posła Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego, które "nie mieszczą się w jakichkolwiek standardach dyskusji parlamentarnej".

Nitras: Korwin powiedział, że kobieta nadaje się tylko do haremu

Reklama

"Przed chwilą usłyszeliśmy słowa skierowane do posłanek Koalicji Obywatelskiej, kiedy pan poseł Korwin-Mikke powiedział, że debata o prawach zwierząt odbywa się tylko dlatego, że kiedyś przyznano prawa do głosowania kobietom, i to jest skutek. A potem powiedział, że kobieta nadaje się tylko do haremu. Wszyscy to słyszeli" - powiedział poseł KO i zapowiedział, że skieruje wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie posła Konfederacji.

Falej przekazała, że na najbliższym posiedzeniu 7 października komisja etyki zajmie się słowami posła Korwin-Mikkego. "Będziemy zapraszać strony i pana Korwina na spotkanie" - dodała.

Pytana o ocenę słów posła Konfederacji, odpowiedziała, że według niej "takie zachowanie jest karygodne", ale - jak zastrzegła - nie chce w tej sprawie wyrokować.

"Ja wiem, jak będę głosować, bo to widziałam, widzę to na przekazach, więc nie mam żadnych wątpliwości" - dodała.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, która prowadziła w środę obrady w czasie, gdy miały paść przywołane przez Sławomira Nitrasa słowa posła Konfederacji, oświadczyła, że jeżeli takie słowa padły z usta Korwin-Mikkego, to są one oburzające. "Jeżeli rzeczywiście takie słowa padły, a sprawdzę to osobiście w stenogramie, to jest to oburzające i ewidentnie powinno trafić do komisji etyki" - podkreśliła.

Janusz Korwin-Mikke chciał się odnieść do sytuacji, jednak wicemarszałek Sejmu nie udzieliła mu głosu.

Korwin-Mikke reaguje na Twitterze

W środę polityk napisał na swoim profilu na Twitterze: "Podobno... W rzeczywistości powiedziałem, że jeśli Polacy będą tak wychowywani, że nie będą umieli zabijać, to przyjdą muzułmanie, którzy to umieją - i Polki powędrują do haremów. I rzeczywiście: zdecydowana większość anty-futerkowców to kobiety; zgadza się?".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy