Reklama

Reklama

Nowy projekt ustawy emerytalnej służb mundurowych

Po 55. roku życia funkcjonariusze, m.in. policji, a także żołnierze będą mogli przejść na emeryturę, pod warunkiem, że przepracowali co najmniej 25 lat - zakłada projekt ustawy emerytalnej służb mundurowych. MSW skierowało dokument do konsultacji społecznych.

- Zaproponowane zmiany obejmą tylko tych funkcjonariuszy, którzy zostaną przyjęci do służby po wejściu w życie nowych przepisów. Zmiany nie dotyczą funkcjonariuszy pełniących już służbę - poinformowała rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak.

Reklama

Projekt przewiduje, że zachowany zostanie odrębny system emerytalny służb mundurowych (tzw. zaopatrzeniowy). To oznacza, że ta grupa zawodowa nie zostanie włączona do powszechnego systemu emerytalnego, czyli do ZUS.

Funkcjonariusze i żołnierze mają nabywać prawo do emerytury po łącznym spełnieniu dwóch warunków: wieku i stażu służby. Nowe zasady zakładają minimalny wiek emerytalny w wymiarze 55 lat (obecnie wiek nie jest określony) i wydłużenie minimalnego stażu służby z 15 do 25 lat.

Obecnie świadczenie to zależy od wysokości ostatniej pensji oraz dodatków i nagród rocznych. Po 15 latach służby wynosi 40 proc. ostatniej pensji i za każdy dodatkowy rok rośnie o 2,6 proc. Maksymalna emerytura może wynieść 75 proc. pensji.

Po zmianach wysokość emerytury będzie zależała od wysokości pensji z trzech wybranych lat oraz dodatków i nagród rocznych. "Zastosowane rozwiązanie ma na celu zmianę w zakresie obliczania wysokości emerytury, uniemożliwiającą celowe podwyższanie wynagrodzenia na ostatnio zajmowanym stanowisku, mającego skutkować wzrostem świadczenia emerytalnego" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Po 25 latach służby emerytura ma wynosić 60 proc. podstawy jej wymiaru i za każdy rok ma rosnąć o 3 proc. Maksymalna emerytura będzie również mogła wynieść 75 proc. pensji.

Reforma nie będzie dotyczyła funkcjonariuszy i żołnierzy już pełniących służbę, a wyłącznie tych, którzy rozpoczną służbę po wejściu w życie ustawy. Mundurowi pełniący służbę w dniu wejścia w życie ustawy będą mieć zagwarantowane prawo wyboru pomiędzy obowiązującym a nowym systemem.

Wydatki na emerytury i renty w MON wzrosły od 2005 r. do 2010 r. ok. 32 proc. - z 4,1 mld zł do 5,4 mld zł, z kolei w MSW w tym samym okresie - ok. 53 proc. - z 4 mld zł do 6,1 mld zł - podkreślono w uzasadnieniu do projektu.

Konsultacje społeczne nad projektem zmian potrwają 30 dni. Następnie MSW zorganizuje konferencję uzgodnieniową w celu przeanalizowania zgłoszonych uwag i przyjęcia ostatecznej wersji projektu. - Jeszcze w lutym MSW planuje skierowanie projektu na Komitet Rady Ministrów, a następnie pod obrady Rady Ministrów. Można więc przypuszczać, że zostanie on przekazany pod obrady Sejmu jeszcze w marcu - poinformowała Woźniak.

12 grudnia 2011 roku odbyło się ostatnie spotkanie przedstawicieli rządu ze stroną związkową dotyczące nowego modelu emerytalnego służb mundurowych. - Mamy nadzieję, że pod koniec stycznia lub na początku lutego projekt trafi do parlamentu, tak by w pierwszej połowie 2012 roku ustawa trafiła na biurko prezydenta i aby najpóźniej 1 stycznia 2013 r. nowe przepisy zaczęły obowiązywać - mówił wówczas szef MSW Jacek Cichocki.

Strona związkowa nie zgadza się z propozycją dotyczącą długości służby i wieku, które mają umożliwiać przejście na emeryturę. Związkowcy wielokrotnie powtarzali, że są w stanie zaakceptować wariant 25 lat służby i po ukończeniu 50. roku życia. Postulowali także, aby maksymalna emerytura po zmianach wynosiła 85 proc. pensji.

Prawo do zakończenia aktywności zawodowej po 15 latach pracy bez względu na wiek mają funkcjonariusze Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej.

Od lat pojawiają się głosy, że przywileje emerytalne służb mundurowych wymagają przebudowy, ponieważ często np. policjanci, przechodząc na emeryturę po 15 latach, zatrudniają się np. w firmach ochroniarskich. Ponadto krytykowano, że przywileje dotyczą zarówno funkcjonariuszy operacyjnych, np. antyterrorystów, którzy narażeni są na stres, ale również tych, którzy większość czasu pracują za biurkiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne