Reklama

Reklama

Nowoczesna: Arogancja PiS w stosunku do obywateli

Politycy PiS pokazali, że nie obchodzi ich zdanie mieszkańców, a decyzja wojewody o wstrzymaniu kampanii informacyjnej ws. referendum to przejaw arogancji w stosunku do obywateli - ocenili we wtorek na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz i Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej.

Na początku lutego Rada Warszawy podjęła uchwałę wsi. zarządzenia na 26 marca referendum - była to reakcja na projekt ustawy autorstwa PiS przewidujący m.in., że miasto stołeczne Warszawa stałoby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby ponad 30 gmin.

Reklama

W poniedziałek rzecznik wojewody mazowieckiego Ewa Filipowicz poinformowała, że wojewoda mazowiecki Zdzisław Spiera wysłał pismo do stołecznego ratusza o wszczęciu postępowania nadzorczego dot. uchwały o zarządzeniu referendum w stolicy. Decyzja o zgodności z prawem tej uchwały zapadnie do 9 marca. Filipowicz zaznaczyła, że w piśmie nie ma mowy o wstrzymaniu kampanii referendalnej, a o wstrzymaniu wykonania uchwały. Według niej "to już jest kwestia samorządu, jakie podejmie kroki".

Gasiuk-Pihowicz oceniła we wtorek, że "politycy PiS po raz kolejny pokazali, że nie obchodzi ich zdanie mieszkańców Warszawy". "Decyzja wojewody o wstrzymaniu kampanii informacyjnej dotyczącej referendum ws. przyłączenia 32 gmin podwarszawskich do gminy Warszawa jest kolejnym przejawem arogancji polityków PiS w stosunku do obywateli" - dodała posłanka.

Jak zaznaczyła, jeśli 9 marca wojewoda podejmie decyzję o tym, żeby uchylić uchwałę dot. referendum, wówczas jako szefowa regionu mazowieckiego Nowoczesnej wystąpi z wnioskiem do władz partii, żeby rozpocząć zbiórkę podpisów pod wnioskiem o obywatelskie referendum dot. przyłączenia 32 gmin pod warszawskich.

"Mieszkańcy, zarówno Warszawy, jak i gmin podwarszawskich powinni móc wypowiedzieć się w tak fundamentalnych kwestiach jak to, czy chcą mieszkać w Warszawie czy chcą mieszkać jednak w gminach podwarszawskich" - oświadczyła posłanka. "Nie mamy wątpliwości, że głównym motorem tego projektu, który w dalszym ciągu znajduje się w Sejmie jest chęć wygrania wyborów przez PiS" - dodała Gasiuk-Pichowicz.

Jak zaznaczyła Nowoczesnej jest bliska idea związków metropolitarnych, jednak opartych na zasadzie dobrowolności.

Gryglas zaznaczył, że najpierw PiS nie chciało słuchać mieszkańców, wprowadzając projekt do Sejmu, a dzisiaj chce w sposób polityczny "zamknąć usta warszawiakom". "To jest niedopuszczalne, referendum powinno mieć miejsce zarówno w Warszawie, jak w gminach podwarszawskich, żebyśmy wszyscy jako mieszkańcy mogli wypowiedzieć się w tej kluczowej dla naszego miasta sprawie" - dodał warszawski poseł Nowoczesnej.

Dodał, że kwestia związku metropolitarnego powinna zostać rozwiązana w sposób "ewolucyjny, oddolny, a nie odgórny, narzucony przez polityków".

Według złożonego w Sejmie przez PiS projektu ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, stolica stałaby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby ponad 30 gmin. Jedną z nich byłaby gmina miejska Warszawa (obecne miasto stołeczne Warszawa), składająca się z 18 dzielnic. Projekt spotkał się z krytyką samorządowców i opozycji.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w lutym, że w projekcie dokonane zostaną zmiany. Poseł PiS Jacek Sasin zapowiadał natomiast kolejne spotkania z samorządowcami, dyskusje ekspertów i konsultacje z mieszkańcami gmin, które miałyby współtworzyć metropolię.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy