Reklama

Reklama

Nowoczesna apeluje o przywrócenie ruchu granicznego z Rosją

Region Pomorski Nowoczesnej apeluje do rządu "o niezwłoczne podjęcie działań w celu przywrócenia ruchu bezwizowego między Polską a Federacją Rosyjską". "Pomorskie jest jednym z województw, które dotkliwie odczuwają skutki zawieszenia ruchu" - argumentuje.

Region Pomorski Nowoczesnej złożył do wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha pismo w sprawie podjęcia przez rząd działań mających na celu przywrócenie ruchu bezwizowego między Polską a Federacją Rosyjską - poinformował w sobotę podczas konferencji prasowej w Gdańsku członek zarządu Nowoczesnej regionu pomorskiego, Paweł Kasprzyk.

"Zawieszenie w lipcu 2016 r. małego ruchu granicznego spowodowało wymierne straty dla gospodarki, dla lokalnych przedsiębiorców, ograniczyło ruch turystyczny" - tłumaczył Kasprzyk. "Województwo pomorskie jest jednym z województw, które szczególnie dotkliwie odczuwają skutki gospodarcze zawieszenia umowy z grudnia 2011 r. o zasadach małego ruchu granicznego" - czytamy w piśmie Nowoczesnej skierowanym do wojewody.

Reklama

"Zakaz ruchu bezwizowego, eskalowany zakazem handlu w niedzielę powoduje straty dla gospodarki szacowane na poziomie 300-500 mln zł rocznie" - argumentuje partia. Ocenia, że "dzięki przywróceniu ruchu bezwizowego z Obwodem Kaliningradzkim przedsiębiorcy mogliby liczyć na wyższe dochody, zaś pozostali mieszkańcy powiatów objętych umową uzyskiwaliby łatwiejszy dostęp do znajdujących się tam atrakcji turystycznych".

W swoim apelu Nowoczesna podkreśliła, że zależy jej na tym, "aby nadal budować, wspierać i utrzymywać pozytywne międzynarodowe relacje dobrosąsiedzkie między oboma krajami".

Uczestnicząca w konferencji w Gdańsku przewodnicząca Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer przyznała, że zawieszenie małego ruchu "jest poważnym problemem", którym partia zajmuje się nie tylko na Pomorzu, ale też w woj. warmińsko-mazurskim. "Ta decyzja - w jej ocenie - dość pochopna - spowodowała zarówno dla województwa pomorskiego jak i warmińsko-mazurskiego znaczącą utratę środków dla bardzo wielu mieszkańców" - mówiła. "Ruch przygraniczny jest dla nich szansą na wzrost gospodarczy, na rozwój" - tłumaczyła. "Jeśli Polacy będą dość jasno wyrażać to też na spotkaniach np. z politykami PiS, to rząd w pewnym momencie ugnie się i spowoduje, że z powrotem będziemy mieli przywrócony ruch przygraniczny" - mówiła szefowa Nowoczesnej.

W lipcu 2016 r. w związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży (ŚDM), Polska podjęła decyzję o zawieszeniu przepisów międzyrządowych umów o małym ruchu granicznym (MRG), w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium RP mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz Federacji Rosyjskiej. Po ŚDM przywrócono mały ruch graniczny z Ukrainą, natomiast nie przywrócono go z Obwodem Kaliningradzkim.

"Kontynuowanie zawieszenia małego ruchu granicznego z Rosją jest podyktowane względami bezpieczeństwa" - tłumaczył w październiku ubiegłego roku w Sejmie ówczesny wiceminister spraw wewnętrznych Jakub Skiba. "Nasze służby monitorują w sposób ciągły zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, negatywne zjawiska, które w perspektywie ostatnich kilku lat uległy nasileniu"- uzasadniał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy