Reklama

Reklama

Nowelizacja ustawy o IPN. Zbigniew Ziobro zabrał głos

"Nie istnieje żadne zagrożenie, że przepis noweli ustawy o IPN będzie blokował możliwość dyskusji, czy pokazywania faktów przez publicystów, dziennikarzy, ludzi, którzy przeżyli doświadczenia II wojny światowej" - podkreślił w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ziobro zaznaczył na środowej konferencji prasowej w Rabce-Zdroju, że nowelizacja ustawy o IPN "w najmniejszym stopniu nie zagraża temu, aby można było publicznie wskazywać konkretne osoby lub grupy osób narodowości polskiej, które w okresie okupacji dopuszczały się zbrodni bądź kolaborowały z Niemcami".

Reklama

"Ten przepis dotyczy wyłącznie przypisywania państwu polskiemu albo narodowi polskiemu jako całej zbiorowości, odpowiedzialności za Holokaust jako zorganizowany, zaplanowany i zrealizowany proceder mordowania ludności narodowości żydowskiej na skalę przemysłową" - ocenił minister.

Dodał, że zakres kryminalizacji tego przepisu jest niezwykle wąski.

Minister wskazał, że "nie istnieje żadne zagrożenie dla publicystów, dziennikarzy, ludzi, którzy przeżyli tamte doświadczenia, że ten przepis będzie blokował możliwość dyskusji, czy pokazywania faktów".

Ziobro podkreślił też, że założenia ustawy nie dotyczą działalności prowadzonej na polu naukowym oraz artystycznym. "Wprowadziliśmy na etapie projektowania wyłom, na polu naukowym. Każda działalność naukowa jest całkowicie poza zakresem tego przepisu. Podobnie działalność artystyczna" - dodał minister.

Zwrócił też uwagę, że jeszcze na etapie projektowania nowelizacji, w ramach negocjacji ze stroną izraelską, wprowadzono do treści ustawy szereg dodatkowych elementów.

Według Ziobry, treść założenia ustawy o IPN są "bardzo daleko idącym kompromisem i uwzględnieniem racji przedstawionych przez stronę izraelską".

Nowelizacja ustawy o IPN

W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił zmiany w ustawie o IPN, które stanowią, że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Ustawa precyzuje, że nie będzie przestępstwem popełnienie tych czynów "w ramach działalności artystycznej lub naukowej". Nowe przepisy mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca.

Nad przyjętą w piątek przez Sejm nowelizacją ustawy o IPN pracują w środę senatorowie z dwóch komisji: praw człowieka, praworządności i petycji oraz kultury i środków przekazu. Zadaniem obu komisji jest rozpatrzenie i przedstawienie Senatowi sprawozdania dotyczącego ustawy.

Do nowych przepisów krytycznie odniosły się w sobotę władze Izraela, m.in. premier Benjamin Netanjahu. Ambasador Izraela Anna Azari zaapelowała o zmianę nowelizacji. Podkreśliła, że "Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady".

Mateusz Mikowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy