Reklama

Reklama

Nowe podejście do szkolenia rezerw

- Pokazaliście przełożonym jak kreatywny może być żołnierz rezerwy, że może on mieć to "coś" co nazywa się duchem wojskowym - podkreślił kierownik ćwiczenia Dragon-15 gen. broni Mirosław Różański zwracając się do żołnierzy rezerwy kończących swój udział w ćwiczeniu.

Kilkuset żołnierzy rezerwy, stanęło dzisiaj na uroczystej zbiórce z okazji zakończenia udziału w największym tegorocznym ćwiczeniu Wojska Polskiego pk. Dragon-15. Ceremonia, w czasie której padły te ważne słowa, odbyła się w obozowisku "Klusy" na orzyskim poligonie. Rozpoczęło ją złożenie meldunku kierownikowi ćwiczenia  Dowódcy Generalnemu Rodzajów SZ gen. broni Mirosławowi Różańskiemu przez Dowódcę 5 batalionu Obrony Terytorialnej mjr. Waldemara Mazurskiego.

Zwracając się do zebranych mjr Mazurski podkreślił - Pododdziały obrony terytorialnej to specyficzny element ugrupowania bojowego, który jest przeznaczony między innymi do prowadzenia działań nieregularnych w rejonie zajętym przez przeciwnika. Takie właśnie zadania realizował dowodzony przeze mnie batalion podczas ćwiczenia Dragon-15.

Reklama

W swoim wystąpieniu kierownik ćwiczenia gen. Różański przedstawił pierwsze wnioski dotyczące szkolenia żołnierzy rezerwy. - Już teraz możemy powiedzieć, że szkolenie rezerw w ramach dużego, jednolitego pododdziału podczas ćwiczeń o takim rozmachu jak tegoroczny Dragon jest dobrym kierunkiem. Przekażcie nam swoje uwagi i spostrzeżenia, które chcemy wykorzystać, aby następne tego typu ćwiczenia były jeszcze bardziej atrakcyjne i ciekawe - kontynuował generał.

- Jest takie powiedzenie, że rezerwy wygrywają wojny. Dzisiaj to Wy wygraliście to ćwiczenie. Dzięki temu, że w nim uczestniczyliście, Dragon był nieszablonowy, wyszedł poza ramy dotychczas prowadzonych ćwiczeń pokazując nam w jakim powinniśmy iść kierunku. Za te kilka tygodni trudu, zaangażowania i kreatywności serdecznie dziękuję, chcę Wam powiedzieć "do zobaczenia"  - zakończył kierownik ćwiczenia.

Szczególne słowa podziękowania generał skierował do dowódcy batalionu, mjr. Waldemara Mazurskiego, któremu jak powiedział generał w krótkim czasie udało się ukształtować ducha pododdziału i morale żołnierzy.

Zbiórka była też okazją, by dowódca generalny gen. broni Mirosław Różański oraz dowódca 11 Dywizji Kawalerii Pancernej gen. dyw. Jarosław Mika wręczyli wyróżnienia żołnierzom rezerwy, którzy osiągnęli najlepsze wyniki szkoleniowe oraz wyróżniali się zaangażowaniem i kreatywnością.

*****

W ćwiczeniu Dragon-15, największym i najważniejszym tegorocznym przedsięwzięciem szkoleniowym Dowództwa Generalnego Rodzajów SZ, brało udział ponad trzystu żołnierzy rezerwy  i około 80 żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych.

Największa część żołnierzy rezerwy biorących udział w ćwiczeniu Dragon-15 realizowała swoje zadania w składzie 5 batalionu obrony terytorialnej podczas tzw. ćwiczeń krótkotrwałych w wymiarze od 19 do 21 dni. Był to największy od wielu lat jednorodny pododdział rezerwy biorący udział w tak dużym ćwiczeniu poligonowym wspólnie z wojskami operacyjnymi. Kilkudziesięciu żołnierzy rezerwy wykonywało swoje obowiązki w składzie sztabu i jednostek podległych 11 Dywizji Kawalerii Pancernej.

Średnia wieku żołnierzy rezerwy, którzy brali udział w ćwiczeniu Dragon-15 to 30-40 lat, ale było też kilku takich, których wiek przekraczał 50 lat. Większość z nich, po zakończeniu zasadniczej służby wojskowej wielokrotnie była powoływana na szkolenia, ale byli i tacy, którzy od 20 lat nie brali w nich udziału. W znacznej część były to powołania jednodniowe, które spełniały rolę administracyjną, a nie szkoleniową.

W rozmowach żołnierze rezerwy często podkreślali, że od czasu ich ostatniego powołania na ćwiczenia uzbrojenie i wyposażenie Wojska Polskiego zmieniło się na lepsze, lepsze są też warunki służby i socjalne.

Tekst: ppłk Marek Pietrzak

Zdjęcia: por. Błażej Łukaszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne