Reklama

Reklama

Nowa mieszkanka warszawskiego zoo. "Jej Rudość"

Samiczka pandki rudej przyjechała do Warszawy z ogrodu zoologicznego w Szwecji. Pracownicy zoo w stolicy mówią, że jest bardzo przyjazna, odważna i ciekawska.

"Mamy dla Was fantastyczną wiadomość! W weekend powitaliśmy w Warszawskim ZOO nową partnerkę naszego Pabu - uroczą samiczkę pandki rudej" - poinformował stołeczny ogród zoologiczny. Rudzielec ma roczek i nazywa się Nanu.

Odważna i ciekawska

Urocza samiczka przyjechała do stolicy z ogrodu zoologicznego Nordens Ark w Szwecji. Jak przekazali pracownicy zwierzyńca, "Jej Rudość jest bardzo przyjazna, odważna i ciekawska. Po przyjeździe z zainteresowaniem zwiedzała swoją wolierę".

Kto chce ją obejrzeć, musi się uzbroić w cierpliwość, bo nowa mieszkanka warszawskiego zoo potrzebuje aklimatyzacji i kilka najbliższych dni spędzi na zapleczu. W tym czasie opiekunowie będą mogli bacznie się jej przyjrzeć i wzajemnie poznać. Gdy nadejdzie odpowiedni moment, Nanu zamieszka na wybiegu, gdzie czeka na nią samczyk Pabu. "Mamy ogromną nadzieję, że nasze pandki przypadną sobie do gustu" - napisało stołeczne zoo.

Reklama

Panda ruda nazywana jest również pandą rudą i mniejszą. W naturze żyje w Chinach, Indiach i Nepalu. Zamieszkuje dziuple lub nory w korzeniach drzew. Jak informuje zoo, "panda ruda została odkryta prawie 50 lat przed pandą wielką". Po raz pierwszy ten gatunek został opisany w 1825 roku przez francuskiego zoologa Frédérica Cuviera. Wycinanie lasów i kłusownictwo doprowadziły do spadku populacji. Panda ruda stała się gatunkiem zagrożonym wyginięciem.

Jak informuje warszawskie zoo, szacuje się, że na wolności żyje prawdopodobnie około 10 000 zwierząt, a niektóre źródła podają, że jest ich zaledwie 2 500.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje