Reklama

Reklama

Nieoficjalnie: Do PO mogą dołączyć wkrótce niektórzy posłowie Nowoczesnej

Do klubu PO mogą wkrótce dołączyć niektórzy z obecnych posłów Nowoczesnej - potwierdzają nieoficjalnie rozmówcy PAP z władz krajowych PO. Według "Rzeczpospolitej", chodzi o Grzegorza Furgo i Martę Golbik.

Politycy PO nie mówią na razie ilu parlamentarzystów może dołączyć do ich klubu

Reklama

."Rzeczpospolita" napisała w poniedziałek, że w najbliższym czasie Platforma ogłosi transfer dwóch posłów Nowoczesnej: Marty Golbik i Grzegorza Furgo. Według Wirtualnej Polski, odejście z Nowoczesnej rozważa dwoje kolejnych polityków partii Ryszarda Petru: Joanna Augustynowska i Michał Stasiński.

Nieoficjalnie rozmówcy PAP z władz Platformy potwierdzają, że przejścia z Nowoczesnej są możliwe, choć trudno przesądzić jaka będzie ostateczna liczba tych posłów. "Tam sytuacja cały czas jest rozwojowa, zobaczymy" - powiedział PAP polityk ze ścisłego kierownictwa Platformy.Informacji o odejściach nie potwierdzają liderzy Nowoczesnej. 

"Spośród tych osób nie mamy na razie ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia jeśli chodzi o ich odejście z partii" - powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka partii Katarzyna Lubnauer.

"Nowoczesna jest pewnym projektem i jeśli ktoś nie zgadza się z założeniami tego projektu lub uważa, że ze względu na swoje ambicje ma zamiar wybrać coś innego, to uważam, że nikt nie jest w stanie go zatrzymać" - dodała.

Z posłami, których nazwiska padają w mediach, nie udało się PAP skontaktować.Gdyby posłowie Nowoczesnej zdecydowali się dołączyć do klubu Platformy, byłby to pierwszy tego typu transfer. 

W zeszłym roku to dwóch posłów PO (Michał Jaros i Marek Sowa) zdecydowało się zmienić partyjne barwy i wzmocnić klub Nowoczesnej. Pod koniec 2015 r. z formacją Ryszarda Petru postanowił związać się poseł Kukiz'15 Paweł Kobyliński.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje