Reklama

Reklama

Niemiecka policja o okolicznościach uwolnienia 10-letniej Mai

Uwolnienie przez niemiecką policję porwanej w Zachodniopomorskiem 10-letniej Mai było w dużej mierze wynikiem szczęśliwego zbiegu okoliczności. Adam M., który uprowadził dziewczynkę sprzed jej domu w Wołczkowie, spowodował na terenie Niemiec kolizję.

Na miejsce wezwano policję, a ta sprawdziła numery rejestracyjne opla, którym podróżował sprawca wraz z porwaną. Okazało się, że samochodu poszukuje polska policja, ponieważ widziano go na ulicy, skąd porwano dziewczynkę - poinformował Gunnar Mächler z policji landu Meklemburgia-Pomorze Przednie.

Adrian M. w przeszłości był karany za podobne przestępstwo. Kilka miesięcy temu w podobny sposób porwał dziecko w Wielkiej Brytanii. Został skazany na półtora roku więzienia i powinien być teraz za kratkami, ale - jak ustalił reporter "Faktów" Maciej Woroch - M. wyszedł na wolność przez problemy ze zdrowiem psychicznym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje