Reklama

Reklama

Neutralizacja Tallboya w Świnoujściu. Czemu bomba jest tak niebezpieczna?

Trwają prace nad neutralizacją potężnej brytyjskiej bomby lotniczej Tallboy w Świnoujściu. To niebezpieczna operacja, którą wykonują nurkowie z marynarki wojennej. Wyjaśniamy, co to jest Tallboy i dlaczego "rozprawienie się" z tą bombą to tak skomplikowana operacja.

Pod angielską nazwą Tallboy ("wysoki chłopiec") kryje się jedna z najgroźniejszych broni drugiej wojny światowej. Tallboy to mniejsza wersja najcięższej lotniczej bomby burzącej, zbudowanej przez Brytyjczyków w 1944 roku. "Wysoki chłopiec" waży 5340 kilogramów. W czasie wojny przenosiły go specjalnie zmodyfikowane bombowce. Tallboy doskonale sprawdzał się w starciu z potężnymi ufortyfikowanymi strukturami, którym zwykłe bombardowanie nie było w stanie poważnie zagrozić. Jednym z takich celów były niemieckie schrony dla okrętów podwodnych.

Reklama

Bomba została zaprojektowana tak, by wbijać się w ziemię, naruszyć strukturę podłoża i eksplodować. Energia uwalniana w czasie detonacji miała wytworzyć krater, do którego miał się zawalić atakowany budynek. Takie lokalne "trzęsienie ziemi" powodowało więcej zniszczeń niż bezpośrednie uderzenie w budynek. Tallboy był w stanie wyrwać w ziemi krater głęboki nawet na 30 metrów. 

Tallboy w Świnoujściu

Świnoujski Tallboy został znaleziony jesienią 2019 roku w czasie prac przy pogłębianiu toru wodnego Świnoujście-Szczecin. Niewybuch spoczywa na dnie Kanału Piastowskiego. Jest wbity w dno około 100 metrów od przeprawy promowej.

Cała operacja neutralizacji bomby jest zaplanowana na pięć dni. Mieszkańcy domów oddalonych o 2,5 km od osi toru wodnego są codziennie ewakuowani na czas pracy saperów. 

Podwodni saperzy zneutralizują Tallboya

- Dziś i jutro nurkowie wykonają intensywną pracę, aby przygotować ten obiekt - przede wszystkim będą go odkopywali, bo jest głęboko zakopany w dnie, będą wybierali urobek, zabezpieczali tak, aby w żaden sposób się nie poruszył, bo każde drganie, każde uderzenie, każde przesunięcie tego obiektu mogłoby spowodować jego nieoczekiwaną eksplozję - poinformował w poniedziałek (12 października) rzecznik 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski.

W prace przy neutralizacji Tallboya zaangażowanych jest kilkadziesiąt osób z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Przy niewybuchu będzie pracować około 20 nurków-minerów z 12. Dywizjonu Trałowców. 

Marynarze współpracują też z firmą, która dotychczas poszukiwała niebezpiecznych przedmiotów na torze wodnym Świnoujście-Szczecin.

Na środę zaplanowana jest deflagracja. Polega ona na oddziaływaniu na materiał wybuchowy innym materiałem wybuchowym i wkładką kumulacyjną. W jej trakcie materiał wybuchowy znajdujący się w bombie jest wypalany. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama