Reklama

Reklama

​Mularczyk o nowej opinii w sprawie reparacji wojennych

"Temat odszkodowań za straty materialne i osobowe po II wojnie światowej dla wielu krajów do dnia dzisiejszego jest otwarty prawnie i politycznie, na co wskazuje m.in. przykład Czech" - mówi PAP poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), odnosząc się do nowej informacji Biura Analiz Sejmowych dotyczącej dochodzenia roszczeń.

Obszerny raport opracowany przez Biuro Analiz Sejmowych powstał na zlecenie szefa parlamentarnego zespołu ds. oszacowania odszkodowań wojennych Arkadiusza Mularczyka (PiS). 

Reklama

Dokument opisuje sytuację w 21 krajach, które dochodziły lub mogły dochodzić roszczeń po II wojnie światowej w wyniku działań Rzeszy Niemieckiej. BAS przeanalizował sytuację w: Albanii, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Czarnogórze, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Holandii, Irlandii, Izraelu, Litwie, Łotwie, Macedonii, Norwegii, Słowacji, Węgrzech, Wielkiej Brytanii i Włoszech. Raport liczy 71 stron, a poseł PiS otrzymał go 27 grudnia.

"Z perspektywy czasu widzimy, że Polska i Polacy byli dyskryminowani i źle traktowani" - ocenił Mularczyk. Jak dodał, Niemcy wypłacili wszystkim krajom łącznie 67 mld euro, z czego Polacy otrzymali 2 proc. "To pokazuje wielką dyskryminację i niesprawiedliwość" - podkreślił.

"Opinia BAS jest niezwykle ważna, bo pokazuje, że sprawa politycznie i prawnie jest otwarta. Cały czas zapadają decyzje dotyczące odszkodowań i są one płacone" - powiedział poseł. 

Grzegorz Bruszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy