Reklama

Reklama

MON: Nie ma mowy o faworyzowaniu któregoś z okrętów

Przetarg na okręty podwodne nie został jeszcze rozpisany, nie ma mowy o faworyzowaniu jednego typu lub potencjalnego oferenta - zapewnili dziś przedstawiciele MON. To odpowiedź na zarzut posłów PiS, że resort preferuje konkretny typ okrętu.

Posłowie PiS Mariusz Antoni Kamiński i Jacek Sasin poinformowali, że zawiadomili prokuratora generalnego o możliwości popełnienia przestępstwa w związku ze sprawą zakupu okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej. Według nich MON miałoby preferować konkretny typ - okręt 212A konstrukcji niemieckiej.

Reklama

Według Sasina "przetarg jest prowadzony w ten sposób, że musi być wskazany ten, a nie inny model okrętu podwodnego, od tego, a nie innego dostawcy".

- Dzisiejsze wypowiedzi posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Jacka Sasina wprowadziły w błąd opinię publiczną - oświadczył rzecznik resortu ppłk Jacek Sońta.

- Taki przetarg nie jest prowadzony - powiedział pierwszy zastępca szefa Sztabu Generalnego WP gen. dyw. Anatol Wojtan. - Proces pozyskiwania okrętów podwodnych jest przejrzysty, realizujemy go we współpracy ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego - dodał.

"Nie ma mowy o unikaniu konkurencji"

Szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. bryg. Sławomir Szczepaniak poinformował, że na końcowym etapie są prace analityczno-koncepcyjne, których wynikiem będą wstępne założenia taktyczno-techniczne oraz studium wykonalności. Następnym etapem ma być dialog techniczny pozwalający uzyskać szczegółowe informacje dotyczące przedmiotu przyszłego zamówienia.

Dialog techniczny i doprecyzowanie warunków ma nastąpić w końcu marca 2014, przetarg ma ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku. Podpisanie umowy przewiduje się na rok 2015, a dostawę pierwszego - cztery lata po zawarciu kontraktu. Według MON w rozmowach może wziąć udział 5-6 oferentów.

- Dzisiaj finalizujemy etap studium wykonalności. Nie ma mowy o unikaniu konkurencji, bo nie ma jeszcze tej konkurencji. Konkurencja zaistnieje w momencie, kiedy IU uruchomi procedurę zamówienia - powiedział Szczepaniak.

Według Wojtana uwzględniając obecne ceny okrętów, jedna taka jednostka mogłaby się wahać od 2,5 do 3 mld zł.

Wojtan podkreślił, że 212A nie odpowiada wymogom operacyjnym sformułowanym przez MON w odniesieniu do uzbrojenia i napędów.  

W koncepcji rozwoju Marynarki Wojennej na lata 2013-30 roczne nakłady na modernizację tego rodzaju sił zbrojnych przewidziano na poziomie 970 mln zł rocznie - wartość całego programu to 17 mld zł. W ramach modernizacja MW przewiduje się zakup trzech okrętów podwodnych.

Dowiedz się więcej na temat: MON | okręt podwodny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje