Reklama

Reklama

​"Misiek" doprowadzony do prokuratury w Katowicach

Uważany za lidera gangu pseudokibiców Wisły Kraków Paweł M., ps. Misiek, został w środę po południu doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Ma usłyszeć kolejne zarzuty, dotyczące m.in. założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.

Nie wiadomo, jak długo potrwa przesłuchanie podejrzanego. O szczegółach przedstawionych mu zarzutów ma poinformować Prokuratura Krajowa. Po przesłuchaniu z dziennikarzami ma porozmawiać obrońca M., mec. Andrzej Mucha.

Zatrzymany we Włoszech

Paweł M. został zatrzymany pod koniec września we Włoszech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania wystawionego przez polskie organy ścigania. Po zatrzymaniu M. czekał w areszcie na ekstradycję. Decyzją tamtejszego sądu po kilkunastu dniach wyszedł na wolność i w ramach dozoru miał obowiązek codziennie zgłaszać się na policję.

W czwartek w nocy w asyście polskich policjantów przyleciał z Mediolanu na lotnisko w Warszawie, stamtąd został przetransportowany do aresztu śledczego w Krakowie.

Reklama

"Misiek" nie przyznaje się

W sobotę "Misiek" usłyszał już zarzuty w małopolskim wydziale Prokuratury Krajowej. Dotyczyły one kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz przestępstw narkotykowych. Podejrzany nie przyznał się i odmówił wyjaśnień. Został aresztowany przez krakowski sąd.

Prokuratura w Katowicach poszukiwała "Miśka", by przedstawić mu zarzuty związane z kierowaniem grupą przestępczą, ale i przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu takich jak: rozboje, pobicie skutkujące ciężkim uszkodzeniem ciała oraz przestępstw przeciwko mieniu. Aresztowanie w sprawie krakowskiej nie wyklucza, że z podobnym wnioskiem zwróci się do sądu także śląski wydział Prokuratury Krajowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje