Reklama

Reklama

​Ministerstwo sprawiedliwości wyjaśnia zamieszanie w sprawie Tuska

Wypowiedź przewodniczącego klubu PO Sławomira Neumanna w sprawie wezwania przewodniczącego Donalda Tuska do warszawskiej prokuratury jest manipulacją - powiedział PAP w poniedziałek szef gabinetu politycznego ministra sprawiedliwości Michał Woś.

"Wypowiedź posła Sławomira Neumanna jest manipulacją. Zgodnie z komunikatem prokuratury, Donald Tusk został wezwany na przesłuchanie w charakterze świadka już 1 marca, czyli z wymaganym prawem dwutygodniowym wyprzedzeniem, a nie - jak fałszywie podał pan Neumann - 48-godzinnym" - zaznaczył Woś.

Reklama

Dodał, że "nieprawdziwe jest więc też stwierdzenie, że decyzja prokuratury miała jakikolwiek związek z unijnym szczytem i wyborem Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej".

Tusk został wezwany na środę jako świadek w śledztwie przeciwko b. szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB. Rzecznik szefa Rady Europejskiej Preben Aamann powiedział PAP, że Tusk nie stawi się 15 marca w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, bo tego dnia musi być w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

"Nie chce mi się wierzyć, że wezwanie przewodniczącego Donalda Tuska do warszawskiej prokuratury odbyło się bez zgody prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - powiedział w poniedziałek na briefingu prasowym Neumann. Ocenił też, że wezwanie Tuska może być "nadgorliwością Zbigniewa Ziobro, który chce się zasłużyć u prezesa". "Ale nie chce mi się wierzyć, że odbywa się bez zgody prezesa PiS" - podkreślał.

Neumann dodał, że wezwanie świeżo wybranego szefa Rady Europejskiej odbywa się "po blamażu polskiej polityki europejskiej na szczycie, gdzie Polska i pani premier polskiego rządu odstawiła focha". Zaznaczył, że "wezwanie do prokuratury z 48-godzinnym terminem stawienia się to jest obraza".

"Prokuratura prowadzi ważne śledztwo w sprawie podjęcia przez byłe kierownictwo SKW współpracy z rosyjskimi służbami. Próba robienia z tak poważnego śledztwa sprawy politycznej szokuje i jest ze szkodą dla państwa. Nie wierzę, że ta polityczna rozgrywka pana Neumanna odbyła się bez zgody Grzegorza Schetyny" - podkreślił Woś, odnosząc się do wypowiedzi przewodniczącego klubu PO.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział zaś na konferencji prasowej, że o wezwaniu Tuska do prokuratury dowiedział się w poniedziałek. "Mogę na każdą świętość przysiąc, że się dzisiaj o tym dowiedziałem; to nie ma nic wspólnego z moją osobą" - podkreślił.

Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Michał Dziekański mówił, że czynności z udziałem Tuska w tym śledztwie były zaplanowane z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

Jak podał, przedmiotem śledztwa, w którego toku Tusk ma zostać przesłuchany jako świadek, jest "przekroczenie uprawnień przez członków kierownictwa SKW, wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez wymaganej zgody Prezesa Rady Ministrów", co stanowi przestępstwo przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Grozi za to do 3 lat więzienia. W grudniu 2016 r. ujawniono, że w śledztwie postawiono zarzuty b. szefom SKW Januszowi Noskowi i Piotrowi Pytlowi. Zarzuty dotyczą zdarzeń z lat 2010-2013.

"W przypadku niestawiennictwa pana Donalda Tuska w powyższym terminie, z uwagi na konieczność przeprowadzenia dowodu z jego zeznań, wyznaczony zostanie kolejny termin przesłuchania" - poinformowała w poniedziałek prokuratura. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje