Reklama

Reklama

Miller do Kaczyńskiego i Ziobry: "Idziemy po was"

Został skazany wykonawca, a mocodawcy śmieją się w nos - tak wyrok sądu rejonowego w Siemianowicach Śląskich, który uznał byłego funkcjonariusza ABW Grzegorz S. winnego niedopełnienia obowiązków w czasie zatrzymania Barbary Blidy, komentuje Leszek Miller.

Szef SLD uważa, że za śmierć Barbary Blidy odpowiedzialna jest władza. Zdaniem Leszka Millera, skoro winny jest funkcjonariusz, to winne jest państwo polskie. Jak podkreślił polityk, było to państwo Kaczyńskiego i Ziobry, dodając ironicznie: "Idziemy po was, panowie".
Leszek Miller skrytykował też byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, który stwierdził, że Barbara Blida była winna, a śledztwo zostało umorzone tylko dlatego, że już nie żyje. Szef SLD powiedział, że Zbigniew Ziobro mówiąc takie słowa tylko potwierdził, że "nie jest zerem, ale czymś mniej niż zero".
Skazany były funkcjonariusz ABW kierował akcją zatrzymania Barbary Blidy. Prokuratura domagała się dla niego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i grzywny. Według śledczych, nie wydał on odpowiednich poleceń dotyczących przeszukań w domu byłej posłanki.
Z kolei sprawa dwóch innych funkcjonariuszy została umorzona. Sądowego finału nie znalazły też wątki dotyczące zabezpieczenia śladów w domu Blidy zaraz po jej śmierci, nacisków i działań prokuratorów.
Barbara Blida zastrzeliła się w swoim domu w 2007 roku, podczas akcji ABW. Proces rozpoczął się dwa lata później.

Dowiedz się więcej na temat: Leszek Miller

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje