Reklama

Reklama

Michał Królikowski: Nie zostałem aresztowany. Nieprawdziwe doniesienia "Naszego Dziennika"

"Nasz Dziennik" błędnie podał na pierwszej stronie w piątek, że były wiceminister sprawiedliwości, adwokat i doradca prezydenta Andrzeja Dudy przy ustawach sądowych Michał Królikowski został aresztowany w związku z działalnością mafii paliwowej. Informacjom tym zaprzeczyła zarówno prokuratura, jak i sam Michał Królikowski.

"Nasz Dziennik" donosił, że prokuratura zarzuciła Michałowi Królikowskiemu pranie brudnych pieniędzy. Okazało się to nieprawdą.

Zdecydowane dementi

Reklama

"Rzeczniczka Prokuratury Krajowej stanowczo zaprzecza" - poinformował dziennikarz IAR Andrzej Mitrowski. Również sam Michał Królikowski na antenie Polsat News zaprzeczył, jakoby został aresztowany.

"Nie zostałem zatrzymany, nie byłem nawet przesłuchiwany w tej sprawie. Będę domagał się sprostowania i odszkodowania, bo to wpływa na prowadzoną przeze mnie działalność gospodarczą i autorytet naukowy" - powiedział Polsat News Królikowski.

Czego dotyczy sprawa

Królikowski był adwokatem oskarżonych w aferze paliwowej o wyłudzenia VAT.

Michał Królikowski informował wcześniej, że jeden z zatrzymanych przelał na jego konto milion złotych w ramach tzw. depozytu adwokackiego.

Dziennikarze: Królikowski NIE został zatrzymany

Dziennikarze innych mediów jako pierwsi podważali informacje "Naszego Dziennika".

"Ciekawa okładka dziś w @NaszDziennik. Problem w tym, że minister Królikowski NIE został aresztowany. Telefony odbiera. W areszcie byłoby raczej ciężko" - napisał na Twitterze Krzysztof Berenda z RMF FM.

"Ano właśnie... Potężna wtopa" - to z kolei Mikołaj Wójcik z "Faktu".

Tak tłumaczył się we wrześniu

"Przygotowałem swoją żonę i dzieci na to, że mogę być zatrzymany, a swoich pracowników w kancelarii, że może wejść CBŚP i zajmować akta klientów" - mówił we wrześniu w RMF FM Michał Królikowski.

Sprawę depozytu wyjaśniał następująco: "Z aresztu można wyjść za poręczeniem majątkowym, w związku z tym klient deponuje u mnie środki. To jest legalny depozyt adwokacki. Normalna procedura, przewidziana w regulaminie wykonywania zawodu adwokata. Deponuję środki na cele postępowania przygotowawczego, ja je przechowuję, ale jestem jak bank. Muszę te pieniądze wydać na każde jego żądanie" - tłumaczył.

Co zarzucał Święczkowski

"W toku działań śledczych ustaliliśmy, że mecenas Królikowski część środków, które miały być depozytem adwokackim, mógł przekazać na swoje cele prywatne. To będzie sprawdzane" - mówił również we wrześniu szef Prokuratury Krajowej Bogdan Święczkowski.

"Pan mecenas wykorzystuje fakt, iż wspomagał prace pana prezydenta dla wypracowania własnej linii obrony" - zarzucił Michałowi Królikowskiemu prokurator krajowy.

Dowiedz się więcej na temat: areszt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy