Reklama

Reklama

​Michał Dworczyk: Odejście Łukasza Szumowskiego i Jacka Czaputowicza nie było zaskoczeniem

Odejście Łukasza Szumowskiego i Jacka Czaputowicza nie było zaskoczeniem; oni już dawno zapowiadali swoje decyzje, a ten moment pewnego letniego spowolnienia, to chyba dobra chwila na zmianę, skoro ona i tak miała nastąpić - powiedział w czwartek (20 sierpnia) w rozmowie z Polsat News szef KPRM Michał Dworczyk.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w czwartek, że obecny szef NFZ Adam Niedzielski zastąpi Łukasza Szumowskiego na miejscu ministra zdrowia, a dotychczasowy szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau zastąpi Jacka Czaputowicza i będzie nowym ministrem spraw zagranicznych.

Reklama

Dworczyk powiedział w czwartek w Polsat News, że odejście Szumowskiego i Czaputowicza nie było zaskoczeniem. - Oni zapowiadali swoje decyzje już dawno i wydaje się, że to był dobry moment, czyli to pewne letnie spowolnienie - podkreślił.

Na pytanie, czy to był rzeczywiście dobry moment, kiedy mamy środek pandemii koronawirusa i kryzys na Białorusi, szef KPRM zwrócił uwagę, że jeśli chodzi o sytuację zdrowotną, to jesteśmy przed drugą falą koronawirusa. - I przygotowany program przez ministra Szumowskiego, przygotowane ministerstwo i cała administracja na nadejście tej drugiej fali zostały bardzo dobrze. Więc teraz właśnie, kiedy mamy ten moment spowolnienia, to jest chyba dobra chwila, żeby nastąpiła zamiana, skoro ona i tak miała nastąpić - ocenił Dworczyk.

Szefem MZ ekonomista

Pytany, czy to dobry ruch, że szefem resortu zdrowia zostaje nie lekarz, tylko ekonomista, szef KPRM odparł, że Adam Niedzielski jest osobą bardzo doświadczoną, jeśli chodzi zarówno o zarządzane jak i administrację. - Jest jednym z najbliższych współpracowników ministra Szumowskiego, a więc świetnie wprowadzony w bieżącą pracę resortu - podkreślił.

Na uwagę, że już dawno na czele resortu zdrowia nie było kogoś, kto nie jest lekarzem, Dworczyk odparł, że w kierownictwie ministerstwa są lekarze i personel medyczny. - Pan minister Waldemar Kraska jest lekarzem. Są też przedstawiciele służby medycznej, w samym resorcie pracuje bardzo wielu medyków, w związku z tym nie ma w tym nic nadzwyczajnego - podkreślił polityk.

Na sugestię, że służba zdrowia, to nie jest biznes, Dworczyk powiedział: - Nie jest biznes, natomiast jest to na pewno bardzo duże wyzwanie pod względem menadżerskim, jeśli chodzi o zarządzanie służbą zdrowia, to jest to olbrzymie wyzwanie menadżerskie.

- Lekarze są i w resorcie i w kierownictwie natomiast szefuje resortem doświadczony menadżer, który przez ostatnie dwa lata był bliskim współpracownikiem ministra zdrowia, a jeśli chodzi o pandemię i walkę z pandemią był tutaj bardzo zaangażowany w pracę w tym obszarze - dodał Dworczyk.

Dopytywany, czy wiadomo, kto zastąpi Niedzielskiego na stanowisku szefa NFZ, szef KPRM odpowiedział, że nie ma takiej wiedzy.

"Kandydatura skonsultowana z prezydentem"

Mówiąc o nowym ministrze spraw zagranicznych, którym został Zbigniew Rau, Dworczyk podkreślił, że jest to kandydatura skonsultowana z prezydentem Andrzejem Dudą. - Dlatego że polityka zagraniczna, to również bardzo ważny obszar działania głowy państwa - zaznaczył.

Na pytanie, czy prawdą jest, że wcześniej propozycję zostania szefem resortu spraw zagranicznych odrzucił lider Porozumienia Jarosław Gowin, Dworczyk odparł, że nie ma takiej wiedzy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje