Reklama

Reklama

Merkel: Składam kondolencje rządowi i narodowi polskiemu

Bez Władysława Bartoszewskiego dzieło przyjaźni polsko-niemieckiej nie byłoby tak udane - powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel, wspominając zmarłego w piątek byłego ministra spraw zagranicznych. Spotkania z nim były źródłem siły i nadziei - dodała.

Kanclerz Niemiec wspominała Bartoszewskiego podczas sesji plenarnej polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych. - W imieniu całego rządu federalnego pragnę złożyć kondolencje z powodu śmierci Władysława Bartoszewskiego - rządowi polskiemu oraz narodowi polskiemu. Niech jego dzieło życia będzie dla nas zachętą dla naszych przyszłych działań - mówiła Merkel.

Zaznaczyła, że Bartoszewskiemu udało się najciemniejsze rozdziały historii Polski i Niemiec zmienić w dzieło przyjaźni. - Był szczery i miał postawę, której celem było poradzenie sobie z problemami - mówiła.

Reklama

Jak wspominała Merkel, każde jej spotkanie z Bartoszewskim było dla niej "źródłem siły i nadziei, by przezwyciężyć rzeczy, które wydają się trudne".

Kanclerz Niemiec zaznaczyła, że Bartoszewski zawsze chętnie przyjeżdżał do Niemiec i bardzo angażował się w Polsce. - Dlatego go nam brakuje - dodała. - Chylimy czoła przed jego dziełem życia - podkreśliła niemiecka kanclerz.

W 1989 roku, kiedy przyznawana była niemiecko-polska nagroda pokoju - wspominała Merkel - Władysław Bartoszewski powiedział, mówiąc o pojednaniu, że być może i on będzie mógł w tym uczestniczyć i działać na jego rzecz. - Jeszcze wtedy nie wiedział, jakie otworzyły się możliwości po 1989 roku - dodała niemiecka kanclerz.

Zwróciła uwagę, że obecnie obowiązuje Polsko-Niemiecki Traktat o Dobrym Sąsiedztwie, który "wspiera naszą przyjaźń".

Polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe - zdaniem Merkel - są przykładem tego, do czego Bartoszewski dążył i czego sobie życzył.

Niemiecka kanclerz podkreśliła, że najlepszym wspomnieniem Bartoszewskiego będą intensywne działania na rzecz współpracy i przyjaźni polsko-niemieckiej. W tym kontekście wspomniała m.in. o wspólnym podręczniku do historii i wymianie młodzieży.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje