Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki: Mamy do czynienia z przebudową świata na naszych oczach

- Mamy do czynienia z przebudową świata na naszych oczach. Właściwe odczytanie tych sygnałów ostrzegawczych, ale także szans, jest naszym wielkim zadaniem - mówił Mateusz Morawiecki podczas kongresu Polska Wielki Projekt. - Dziś wielu państwom brak autorefleksji, namysłu nad tym, co może doprowadzić do rozpadu dzisiejszych społeczeństw, dzisiejszego szeroko rozumianego ustroju kapitalistyczno-demokratycznego - podkreślał premier.

- Dzisiaj mamy do czynienia z przebudową świata na naszych oczach. Właściwe odczytanie tych sygnałów ostrzegawczych, ale także szans, jest naszym wielkim, ogromnym zadaniem. Zadaniem, które Polska ma szanse nie tylko wykonać dla swojego własnego dobra, we właściwy sposób, ale jednocześnie też mamy szansę zainspirować innych do nowego podejścia, które we właściwy sposób zaadresuje problemy współczesnego świata - mówił Morawicki podczas X Kongresu Polska Wielki Projekt.

Reklama

Jak dodał premier, "arcypolską" odpowiedzią na te wielkie wyzwania jest solidarność. - To nasz wielki ruch, ale też wielka idea solidarności - mówił.

Morawiecki akcentował też konieczność znalezienia odpowiedzi na to, jak radzić sobie z globalnymi monopolami. - Globalizacja doprowadziła również między innymi do wielkich nierówności, które naruszają fundament solidarnego państwa i solidarnego społeczeństwa - mówił. - Dlatego niekonwencjonalne spojrzenie poza dzisiejsze podręczniki gospodarcze, do ekonomii, ustrojów gospodarczych jest niezbędne, aby na świecie zapanował lepszy porządek w kolejnych 10-20 latach. My taki porządek oparty o państwo sprawiedliwe, o walkę z korupcją, o walkę z oligarchią i oligarchizacją życia gospodarczego i społecznego, oparty o sprawiedliwy podział owoców wzrostu, a także oparty o (...) sprawiedliwy i dobrze zorganizowany system podatkowy, my taki system od kilku lat staramy się budować - zapewniał.

- Wszyscy rozsądni ludzie powinni się przebudzić i spojrzeć na te gigantyczne wyzwania czasów dzisiejszych. Wierzę, że jednym z najlepszych kierunków odpowiedzi na te czasy jest solidarność. Wierzę, że to kierunek, który pozwoli Polsce w kolejnych latach, dziesięcioleciach być zwycięzcą. Zwycięzcą tego wielkiego procesu transformacji, który czai się tuż za zakrętem, którego jesteśmy dzisiaj świadkami - podkreślił Morawiecki. - Wierzę, że solidarność będzie przyszłością Polski, przyszłością świata - dodał. 

Nowa epoka

Morawiecki mówił także, że "znaleźliśmy się u progu nowej epoki, która z całą pewnością będzie wyznaczona w przyszłości przez pandemię koronawirusa, bo spadki w PKB, których teraz doświadczamy, są absolutnie bezprecedensowe".

- W II kwartale tego roku spadek w Wielkiej Brytanii powyżej 20 proc., spadek w Stanach Zjednoczonych powyżej 30 proc." - powiedział premier, zaznaczając, że gdyby rok temu ktoś wspomniał, że taka sytuacja jest możliwa, chyba żaden ekonomista by nie uwierzył. - Tymczasem to jest rzeczywistość, w ramach której dzisiaj się poruszamy - dodał.

Dlatego, według Morawieckiego, "trzeba sięgnąć do przemyśleń, które powinny posłużyć za budowę nowego systemu kapitalistycznego, który dzisiaj jest uderzony przez brak, przez nieumiejętność zajęcia się trzema wielkimi obszarami, które stanowią przecież podstawę, fundament funkcjonowania właśnie również kapitalizmu".

Te trzy, jak to ujął, zasoby społeczne to: praca, środowisko i pieniądz. Jego zdaniem przyszłość kapitalizmu będzie się jawiła w lepszych barwach i będzie służyła społeczeństwom Polski i innych państw, jeśli podejście do tych zasobów będzie właściwe.

"Wiele państw potrzebuje autorefleksji"

Szef rządu podczas wystąpienia zwrócił uwagę na kryzys z 2007 r. Wskazywał na pojawienie się w znacznej skali produktów finansowych, które zagroziły światowej gospodarce w 2008 roku i kolejnych latach, a także fundamentom strefy euro. Jak mówił, banki centrale poradziły sobie z tym problemem poprzez luzowanie monetarne.

- Konsekwencji takiego podejścia nie znamy. Dzisiaj nikt nie wie, dokąd nas to doprowadzi. Wiemy jedynie, że zaprzecza to wszystkim dotychczas znanym w ekonomii klasycznej schematom i mechanizmom funkcjonowania gospodarki czy systemów gospodarczo-społecznym opartych na podejściu racjonalnym - mówił.

Premier zwracał też uwagę na wielkie pakiety fiskalne, których - jak zauważył - konsekwencji dziś też nie jesteśmy w stanie opisać.

- Widzimy, że funkcjonujemy w zupełnie nowej rzeczywistości. Rzeczywistości, w której być może trzeba było tak zareagować. I sądzę, że wiele z tych instrumentów zaaplikowanych w ramach polityki monetarnej, fiskalnej, regulacyjnej, to instrumenty właściwe. Ale jednocześnie słusznym będzie wniosek, że dzisiaj znajdujemy się w zupełnie innej rzeczywistości, na zakręcie, w którym właśnie taka introspekcja, taki namysł, taka autorefleksja jest potrzebna bardziej niż kiedykolwiek - zaznaczył.

Jak mówił Morawiecki, ta "plamka ślepa" to niezdolność wielu systemów, wielu państw do "takiej autorefleksji, do namysłu nad tym, co może doprowadzić do rozpadu dzisiejszych społeczeństw, dzisiejszego systemu, dzisiejszego szeroko rozumianego ustroju kapitalistyczno-demokratycznego".

Wyzwania na najbliższe lata

Morawiecki wśród najważniejszych wyzwań na najbliższe lata wymienił środowisko naturalne i transformację energetyczną. Stwierdził, że kraje Europy Zachodniej mogły rozwijać się w XIX i XX wieku w wyniku kolejnych rewolucji przemysłowych, pomijając rolę środowiska naturalnego i niszcząc je.

- Te kraje Zachodu są również odpowiedzialne za kolonializm i - wykorzystując państwa kolonialne - w sposób niebywały doprowadziły do dzisiejszego swojego bogactwa. O tym nie wolno zapominać, bo dzisiaj próbują Polskę czasami pouczać, czym jest dbałość o środowisko naturalne - niech sobie Belgowie chociażby przypomną swoją politykę w Kongo w latach 70. i 80. XIX wieku- mówił Morawiecki.

Premier zaznaczył, że "wszelka transformacja energetyczna, klimatyczna, która w Polsce będzie miała miejsce, jest potrzebna, musi mieć miejsce, jest zjawiskiem pozytywnym również dla naszej gospodarki". - Chcemy się uniezależnić od rosyjskiego gazu, od arabskiej ropy - nie mamy tych surowców - dodał.

Szef polskiego rządu przekonywał, że transformacja energetyczna musi być sprawiedliwa i uwzgledniająca historię Polski w stosunku do krajów zachodnich, które - jak stwierdził - mogły się rozwijać normalnie.

- Sprawiedliwa transformacja, uwzgledniająca te regiony w szczególności, których model biznesowy, operacyjny, gospodarczy polega właśnie na gospodarce surowcowej, uwzgledniającej paliwa kopalne i przemysł wydobywczy, jak Górny Śląsk, Bełchatów i to nie jedyne obszary w naszym kraju. Wszelka transformacja, którą zaproponujemy, będzie uwzględniała interes Polski i tych mieszkańców - zapewniał Morawiecki. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje