Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki i jego siostra odpowiadają na zarzuty Władysława Frasyniuka

"Solidarność Walcząca to braterstwo z wieloma strukturami podziemnej Solidarności, walka ramię w ramię z komunistycznym złem" – napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki w odpowiedzi na słowa Władysława Frasyniuka, który podważał zasługi zmarłego niedawno ojca premiera - Kornela Morawieckiego.

"Morawieccy walczyli z komunizmem? Błagam... Jeden wyjechał, o drugim nic nie słyszałem" - mówił Frasyniuk w sobotnim wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Reklama

"Od pewnego czasu moja rodzina stała się celem niewybrednych ataków ze strony pana Władysława Frasyniuka. Pal diabli, gdy ataki te - mówiąc delikatnie - bardzo niegrzeczne, są kierowane pod moim adresem. Jeśli uznam że warto, mogę odpowiedzieć, mogę przedstawić wielu świadków zdarzeń, mogę odesłać do różnych opracowań i wspomnień" - napisał Mateusz Morawiecki.

Jego zdaniem, "sytuacja jest jednak inna", gdy Frasyniuk uderza jego nieżyjącego ojca, Kornela Morawieckiego.

"Ojciec już nie może się bronić przed wypowiedziami, które fałszują jego działalność w podziemiu, a także próbują przemilczeć lub ośmieszyć (stara strategia (post)komunistów) rolę Solidarności Walczącej w odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Dlatego trzeba zareagować" - uważa premier i przekonuje, że "Solidarność Walcząca to tysiące do dziś bezimiennych drukarzy, to odważna walka z komuną wbrew beznadziei, na którą liczyli Kiszczak i Jaruzelski, wprowadzając stan wojenny, to 600 audycji radiowych, to kontrwywiad i mrówczy kolportaż setek tytułów przez dziesiątki tysięcy zaangażowanych działaczy i sympatyków.

Premier o swoim ojcu: Z komunistycznym złem walczył od 1968 roku

Zwraca też uwagę, że agentom SB nie udało się przeniknąć do władz Solidarności Walczącej ani nie zniszczyć ich struktur. "Dlatego mam przekonanie, że ludzie ‘Solidarności’ pamiętają, w imię jakich zasad podjęli trud walki o wolną Polskę w 1980 roku i dobrze pamiętają mojego Ojca. On przez ponad 50 lat i do końca był wierny tym zasadom. Z komunistycznym złem, z ustrojem PRL, odważnie i ofiarnie walczył od 1968 roku" - napisał Mateusz Morawiecki.

Frasyniukowi odpowiedział jednak nie tylko on. Zrobiła to również siostra premiera, Anna.

"Różnica miedzy moim ojcem a panem Frasyniukiem polega na tym, że w 1980 roku Kornel Morawiecki wzywał do strajku, a Władysław Frasyniuk jako młody kierowca autobusu, do niego przystąpił. Frasyniuk sugeruje również, że zamiast walczyć z komuną, mój ojciec wyjechał z kraju. Prawda jest taka, że Kornela Morawieckiego po jego wieloletniej działalności w podziemiu i aresztowaniu w roku 1987 Kiszczak wyrzucił za granicę po to miedzy innymi, żeby razem z Frasyniukiem biesiadować w Magdalence" - napisała również na Facebooku pod postem Magdaleny Dobrzańskiej-Frasyniuk, która zachęcała do przeczytania wywiadu z jej mężem.

Jak przypomniała Morawiecka, "Kornel nie pił wódki z Kiszczakiem, a z komuną walczył od 1968 r. Dodam, że kiedyś Frasyniuk miał szacunek do Kornela i potrafił stanąć w Jego obronie" 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne