Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki do opozycji: Ostatnie ataki przekroczyły granice bezczelności

- Część mediów i opozycji posłużyło się ostatnio opozycyjnym kłamstwem VAT-owskim - powiedział podczas wystąpienia w Sejmie Mateusz Morawiecki. Premier mówił, że w samym tylko 2017 r. wpływy z podatku VAT wzrosły o 30 mld zł - o tyle samo, co w ciągu całych ośmioletnich rządów PO. - Niestety, po ostatnich atakach, które przekroczyły granice bezczelności, łatwo jest rozpoznać tych, którzy starają się utrzymać przyzwoitość, i tych, którzy zbliżają się do obozu anarchii - mówił.

- Bardzo wyraźnie widać było to, że część mediów, kierowanych z zagranicy, należących do zagranicy, wraz z częścią opozycji postanowiło zagrać bardzo ciekawie. (...) Postanowili raz jeszcze posłużyć się opozycyjnym kłamstwem VAT-owskim. Postanowili pokazać, że to w czasach Platformy Obywatelskiej cokolwiek dobrego się tutaj działo, a my nie naprawiliśmy finansów publicznych państwa - powiedział premier.

Reklama

Szef rządu przypomniał jednocześnie, że w 2015 r., ostatnim roku rządzenia Platformy Obywatelskiej, wpływy z VAT wyniosły 123 mld zł, podczas gdy w 2020 r. wzrosły do 184 mld zł.

- W ciągu jednego tylko roku - 2017 - wzrasta ściągalność podatku VAT o 30 mld zł. A ile wzrasta podatek VAT w czasach Platformy Obywatelskiej przez osiem lat? Szanowni państwo, też 30 mld zł. Nie przejęzyczyłem się. Tu osiem lat, a tutaj jeden rok - podkreślił Morawiecki.

Zdaniem premiera rządy Platformy Obywatelskiej oznaczały dla mafii VAT-owskich rozwinięty baner z napisem "zapraszamy mafie VAT-owskie do Polski".

- Ile cystern z paliwem "na lewo" wjeżdżało w czasach Platformy Obywatelskiej? Wjeżdżało 500-600 cystern. (...) W czasach naszych rządów 150-200 cystern. Należy się zapytać, gdzie jechało te 500-600 cystern. To dzienna strata z samego tylko tego tytułu około 20 mln zł - powiedział premier.

"Bandyci w białych kołnierzykach kradli na potęgę podatek VAT"

Szef rządu powiedział, że poprzez pogonienie mafii VAT-owskich więcej pieniędzy trafiło do polskich rodzin.

- Warto zajrzeć do statystyk podatkowych, warto zajrzeć rok po roku, jak wyglądała sytuacja ściągalności podatku VAT. Otóż wy (...) podwyżką podatków VAT zasilaliście (...) mafie VAT-owskie, a my poprzez pogonienie mafii VAT-owskich zasililiśmy polskie rodziny w te środki - powiedział Morawiecki, zwracając się do opozycji.

Jak mówił, "niestety, to jest ta stara prawda, o której mówił jeden z pisarzy". - Mario Puzo odnotował, że niestety bandyci w białych kołnierzykach potrafią więcej ukraść, więcej złego zrobić czasami, niż tysiąc facetów z pistoletami. I tak było w czasach Platformy Obywatelskiej. Bandyci w białych kołnierzykach, z teczką, kradli na potęgę podatek VAT - powiedział szef rządu.

"Drzemka nocnego stróża"

Zdaniem premiera wprowadzenie pakietu paliwowego, Jednolitego Pliku Kontrolnego, podzielonej płatności (split payment), przebudowa administracji skarbowej - to niektóre działania, jakie pozwoliły w Polsce ograniczyć tzw. lukę VAT.

- "Drzemka nocnego stróża" w czasach PO kosztowała bardzo wiele - ocenił szef rządu, odnosząc się do luki VAT.

Dodał, że najlepszym dowodem na to, co się działo za czasów rządów PO, było to, co mówił szef związków zawodowych służb celnych. - "Nam nie wolno było tykać się paliw", tzn. że było przyzwolenie na tę patologię, na to bandyckie złodziejstwo, które miało miejsce (tzw. mafia paliwowa) - podkreślił.

Czytaj również: Wraca spór o uszczelnienie VAT

"Przeciekały setki, miliony i miliardy złotych"

Szef rządu zwrócił uwagę, że rząd PiS zreorganizował struktury organizacyjne instytucji oraz wprowadził mechanizmy, które pozwoliły zwiększyć ściągalność VAT-u. Wymienił m.in. wprowadzenie pakietu paliwowego, Jednolitego Pliku Kontrolnego, podzielonej płatności (split payment); SENT 1, 2, 3; zaczęto weryfikować przypływy na rachunkach klientów, przebudowano Krajową Administrację Skarbową.

Morawiecki mówił w Sejmie o sukcesach rządu w uszczelnianiu systemu podatkowego i zwiększaniu wpływów podatkowych. - W ciągu pięciu lat VAT urósł o prawie 48 proc., licząc z 2020 r., rokiem kryzysu stulecia. Podatek CIT urósł powyżej 54 proc., a PIT powyżej 46 proc. - powiedział premier.

- Ten obóz polityczny PiS, Zjednoczonej Prawicy, który stara się zastosować najbardziej właściwe instrumenty do polityki fiskalnej, odnosi taki sukces dlatego, że rok do roku usprawniamy metody analizy, przeszkolenie, procesy w ramach Ministerstwa Finansów i to stoi u źródła tego sukcesu, że w roku największego kryzysu będziemy mieli niższy deficyt budżetowy niż w czasach PO, kiedy takiego kryzys nie było - ocenił Morawiecki.

Dodał, że za czasów PO budżet państwa był jak durszlak, "przeciekały setki, miliony i miliardy złotych". Powołał się na dane KE, według których Polska jest wśród tych krajów, które "od zakończenia rządów PO do dziś najszybciej likwidują lukę w VAT".

Jak mówił w środę szef rządu, Platforma Obywatelska w 2011 r. podniosła podatek VAT, dopuściła się zaboru OFE, podniesienia wieku emerytalnego. - W taki sposób PO łatała dziurę po wygenerowanej przez siebie luce w VAT, którą pokazuje KE i inne instytucje z całego świata, z całej Europy - wskazał.

- W czasach rządów Zjednoczonej Prawicy obniżyliśmy VAT na kilkaset artykułów - mówił premier. - Poprzez uszczelnienie, poprzez pogonienie mafii VAT-owskich wpływy do budżetu wzrosły o prawie 50 proc. - podkreślił.

Apel do opozycji

Morawiecki zapewnił, że rząd będzie dalej stał na straży sprawności państwa polskiego. - Będziemy dalej przekazywali ludziom i na inwestycje to, co w waszych czasach okazało się gigantyczną patologią - zwrócił się do opozycji.

Premier zaapelował, by przy projektach "dobrych dla państwa polskiego, usprawniających państwo polskie" głosować razem, ponieważ liberum veto, które było przypadłością I Rzeczpospolitej, jest - jak wskazał - pierwszym krokiem do chaosu.

Opozycja odpowiada premierowi

Oczekujemy prawdy o uszczelnieniu VAT, bo to, czym dzisiaj uraczył nas premier Mateusz Morawiecki nie zasługuje na uwagę - mówili posłowie KO Zbigniew Konwiński i Krystyna Skowrońska, odpowiadając na wystąpienie szefa rządu.

Chcieli w ten sposób polemizować z czwartkowym wystąpieniem premiera Mateusza Morawieckiego w Sejmie na temat VAT. - To wystąpienie ma tyle wspólnego z prawdą, ile wspólnego z prawdą miały jego wakacyjne wypowiedzi z ubiegłego roku, że uporaliśmy się już z pandemią koronawirusa - mówił Konwiński. Zwrócił uwagę, że nic dziś nie zostało z zapowiedzi Trybunału Stanu dla polityków PO, które formułowała w ubiegłej kadencji komisja śledcza ds. VAT.

- Jeżeli premier Morawiecki mówi, że zabrali mafiom VAT-owskim miliardy, to gdzie te miliardy są? Ile ich wpłynęło do budżetu państwa? - pytał Konwiński. Zwrócił uwagę, że mafia VAT-owska działała za rządów PiS przede wszystkim w resorcie finansów.

Krystyna Skowrońska dodała, że emocje premiera Morawieckiego na trybunie sejmowej są zaskoczeniem. Zamiast tych emocji, premier powinien przedstawić konkretne wyliczenia. - Jeżeli są wyniki uszczelnienia VAT, powinno się to pokazać opinii publicznej - powiedziała posłanka.

Zwracała uwagę, że przy 17 mld zł luki VAT-owskiej corocznie w latach 2017-18, do budżetu wpłynęło wtedy tylko ok. 150 mln zł. - Tego pan premier nie powiedział - zaznaczyła Skowrońska.

Przekaż 1 proc. na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje