Reklama

Reklama

Mateusz Kijowski napisał list otwarty do kard. Nycza

Do warszawskiej Kurii Metropolitarnej trafił list otwarty, napisany przez Mateusza Kijowskiego. Lider KOD wyraził w nim swoje oburzenie na słowa ks. Stanisława Małkowskiego pod adresem Komitetu Obrony Demokracji.

List został zaadresowany do kardynała Kazimierz Nycza. 

Reklama

Kijowski wyraża "głębokie oburzenie i smutek" po wypowiedziach ks. Stanisława Małkowskiego, które padły w rozmowie z portalem Fronda.pl.

"Przynależności do KOD-u nie da się pogodzić z praktyką wiary katolickiej, z przyjmowaniem Komunii Świętej. KOD związany z obecną opozycją, a poprzednią władzą, popiera to, do czego poprzednia władza dążyła i dąży nadal, jako opozycja. Czyli do osłabienia państwa polskiego na rzecz "mafii", oligarchów, służb specjalnych i budowania na gruzach Polski pewnego rodzaju kondominium rosyjsko-niemiecko-izraelskiego" - stwierdził ks. Małkowski.

"Wielu katolików uczestniczy w działaniach KOD-u, bo są zatroskani stanem demokracji, brakiem szacunku dla prawa i współobywateli. Przychodzą poruszeni słowami dzielącymi nasz naród na ludzi lepszych i gorszych, słowami głęboko sprzecznymi z chrystusowym wezwaniem 'abyście byli jedno" - napisał w liście otwartym Mateusz Kijowski.

Zdaniem lidera KOD, słowa ks. Małkowskiego "wpisują się w ciąg wypowiedzi nacechowanych brakiem miłości bliźniego, siejących zgorszenie i podważających wzajemne zaufanie". Kijowski podkreśla, że słowa kapłana "są sprzeczne z przekazem miłości i pokoju, jakie niosą wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka". 


Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Kijowski | Kardynał Nycz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje