Reklama

Reklama

Martwy noworodek w toalecie. Proces 25-latki oskarżonej o zabójstwo

Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się w czwartek proces 25-letniej Sabiny W., oskarżonej o utopienie w misce klozetowej własnego dziecka, bezpośrednio po porodzie.

Do zdarzenia objętego aktem oskarżenia doszło pod koniec czerwca 2019 r. w Gierałtowicach - małej miejscowości pod Kędzierzynem-Koźlem, gdzie oskarżona mieszkała z partnerem.

Biegli: Chłopiec urodził się żywy

Reklama

Pogotowie wezwano do poronienia. Sabina W. powiedziała ratownikowi medycznemu, że urodziła dziecko. Na pytanie, gdzie jest, odpowiedziała, że w łazience. Ratownik odnalazł noworodka w muszli klozetowej. 

Z zeznań członka ekipy ratunkowej wynika, że Sabina W. powiedziała, iż była prawdopodobnie w szóstym miesiącu ciąży, a do porodu doszło dwie godziny przed przyjazdem karetki, gdy siedziała na muszli. 

Według biegłych, chłopiec urodził się żywy, a przyczyną jego śmierci było utopienie.

Nie przyznała się do winy

W śledztwie kobieta nie przyznała się do winy. Twierdziła, że nie wiedziała, iż jest w ciąży, a poród ją zaskoczył. Bezpośrednio potem poszła do sąsiedniego pokoju. Mówiła, że po porodzie nie wyjęła dziecka z muszli, bo była w szoku i nie wiedziała, co się z nią dzieje.

Prokurator oskarżył Sabinę W. o zabójstwo dziecka z założeniem, że dopuściła się tego w stanie ograniczonej poczytalności, za co grozi kilka lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu wobec oskarżonej zrezygnowano ze stosowania aresztu tymczasowego.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje