Reklama

Reklama

Marsz Niepodległości się odbędzie. "Zapraszamy wszystkich Polaków"

Marsz Niepodległości w stolicy odbędzie się 11 listopada, jak co roku – zapowiedział prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz. Wyraził nadzieję, że wydarzenie to będzie zabezpieczać policja.

- 11 listopada odbędzie się Marsz Niepodległości. Zapraszamy na godzinę 14 na rondo Dmowskiego - powiedział Bąkiewicz. - Zapraszamy wszystkich Polaków, wszystkich patriotów, żeby w tych trudnych chwilach dla Polski byli z nami - dodał.

Reklama

Poinformował, że tegorocznej manifestacji towarzyszy hasło "Nasza Cywilizacja Nasze zasady".

Wyjaśnił, że chodzi o zasady cywilizacji i kultury łacińskiej oraz o walkę z "antycywilizacją, która atakuje Polskę i całą Europę".

Huzar rozbija mieczem gwiazdę z tęczą

Zaprezentował plakat zapowiadający manifestację autorstwa znanego grafika Wojciecha Korkucia. Na plakacie stylizowany huzar, z biało-czerwonymi skrzydłami, rozbija mieczem gwiazdę. Jej duży fragment ma kolor czerwony, a mniejsze są w barwach tęczy.

Bąkiewicz podkreślił, że choć zamysł na plakat powstał dużo wcześniej, to jednak "jak ulał pasuje do tego, co w ostatnich dniach dzieje się w Polsce".

Zapytany, czy marsz zostanie zgłoszony do urzędu miasta, Bąkiewicz odpowiedział, że "marsz jest zarejestrowany, bo jest to zgromadzenie cykliczne".

Natomiast Tomasz Kalinowski wyjaśnił, że takiej sytuacji organizatorzy nie muszą zgłaszać manifestacji do stołecznego centrum zarządzania kryzysowego, ani brać pod uwagę opinii prezydenta Warszawy dotyczącej możliwości prawnej przeprowadzenie marszu.

- Prezydent Warszawy nie jest od tego, aby na cokolwiek pozwalać albo zakazywać - zaznaczył. Dodał, że jedyne negocjacje na temat marszu mogą prowadzić z wojewodą mazowieckim.

Nie wystąpią o ochronę policji

Bąkiewicz podkreślił, że organizatorzy marszu nie wystąpią o ochronę policji. - W takich sytuacjach policja sama podejmuje działania - oznajmił.

Wyraził nadzieję, że podczas marszu policja będzie zachowywała roztropność i podejmowała działania analogiczne do tych, które prowadzi podczas demonstracji odbywających się w wielu miastach od ponad tygodnia.

"Widzieliśmy (podczas tych manifestacji - PAP) ochronę, którą policja zapewniała tym zgromadzeniom. My liczymy dokładnie na to samo, liczymy, że wobec prawa wszyscy jesteśmy równi" - oznajmił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy