Reklama

Reklama

Marsz Niepodległości. Pożar w pracowni znawcy twórczości Witkiewicza

Podczas Marszu Niepodległości nieznani sprawcy rzucili racę na balkon jednego z mieszkań w budynku przy moście Poniatowskiego w Warszawie. Mieszkanie, w którym wybuchł pożar, to pracownia Stefana Okołowicza, znanego artysty fotografika, znawcy życia i sztuki Stanisława Ignacego Witkiewicza.

"To nie jest nasze mieszkanie, a pracownia. Nie spłonęły dzieła sztuki Witkacego, bo nie są tam przechowywane. Są tam banery na wystawy z reprodukcjami. Uszkodzone są okna i podłoga, wyważono drzwi. Celowano zapewne dwa piętra wyżej- na balkonie były banery nawiązujące do Strajku Kobiet... Dziękujemy osobie, która wezwała straż" - napisała na Facebooku żona artysty Katarzyna Kobro-Okołowicz.

Reklama

Przy Alei 3 Maja doszło do pożaru mieszkania. Pożar pojawił się prawdopodobnie od rac i petard rzucanych podczas przemarszu demonstrantów w stronę Ronda Waszyngtona.

Mazowiecka straż przekazała dodatkowo na Twitterze, że pożar mógł być spowodowany przez materiały pirotechniczne. Materiały pirotechniczne to właśnie m.in. race czy petardy, którymi rzucali manifestujący.

"Uczestnicy Marszu Niepodległości podpalili mieszkanie w Warszawie. Na balkonie mieszkania znajdującego się wyżej, wisiały flagi LGBTQI i Strajku Kobiet" - przekazało democ. - niemieckie Centrum Demokratycznego Sprzeciwu, które opublikowało nagranie z momentu zdarzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy