Reklama

Reklama

Marsz KOD 13 grudnia. Jest szczegółowy plan

Marsz Komitetu Obrony Demokracji pod hasłem "Stop dewastacji Polski" przejdzie we wtorek 13 grudnia przed siedzibę PiS w Warszawie. "Sytuacja dzisiaj jest bardzo zbliżona do sytuacji w Polsce z roku 1981 r." - tak lider KOD Mateusz Kijowski tłumaczy wyznaczenie marszu w tym terminie.

We wtorek 13 grudnia w całej Polsce będzie obchodzona 35. rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Z tej okazji zapowiedziano liczne marsze i manifestacje, w tym manifestację organizowaną przez Prawo i Sprawiedliwość.

Marsz Komitetu Obrony Demokracji "Stop dewastacji Polski" rozpocznie się we wtorek o godz. 16.30 na rondzie de Gaulle'a w Warszawie, przy dawnej siedzibie KC PZPR, następnie przejdzie Alejami Jerozolimskimi przed siedzibę PiS przy ul. Nowogrodzkiej, gdzie jego uczestnicy mają zacząć się gromadzić od godz. 17 - poinformowało PAP biuro prasowe KOD. Marsz został zarejestrowany na 30 tys. osób.

Reklama

Mateusz Kijowski powiedział PAP, że hasło marszu powstało ze względu na to, że według KOD "Polska jest w tej chwili dewastowana przez partię rządzącą".

"Idziemy we wtorek 13 grudnia w marszu, dlatego że sytuacja w Polsce dzisiaj jest bardzo zbliżona do sytuacji w Polsce z roku 1981, kiedy na polityczne polecenie ograniczano wolności i swobody obywatelskie" - podkreślił Kijowski.

"Oczywiście takie jednoznaczne porównanie do stanu wojennego byłoby być może nadmiarowe w takim sensie, że nie ma w tej chwili krwi na ulicach, nie ma więźniów politycznych. Niemniej bardzo wiele z tych elementów, które wtedy się pojawiały, dzisiaj występują" - ocenił lider KOD. Wymienił w tym kontekście nowelizację Prawa o zgromadzeniach.

"Sytuacja politycznie bardzo przypomina sytuację z czasów stanu wojennego i to jest powód, dla którego we wtorek chcemy pokazać tę analogię przez symboliczne przejście spod byłego KC PZPR do komitetu politycznego PiS" - powiedział Kijowski.

Jak zauważył we wtorek będzie odbywać się sporo różnych wydarzeń i manifestacji związanych z obchodami 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. "Musimy być wszyscy razem, nawet jeśli nie wychodzimy w jednym momencie pod jednym hasłem, to jednak to wspólne poruszenie tego samego dnia powinno przekonać władze, że "dosyć tego", że trzeba jednak zacząć szanować prawa obywateli i konstytucję" - mówił lider KOD.

Na początku marszu przy rondzie de Gaulle'a nie będzie sceny; krótkie przemówienia wygłoszą jedynie Mateusz Kijowski oraz Władysław Frasyniuk. Według biura prasowego KOD organizatorom chodzi o to, aby jak najszybciej wyruszyć pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości.

Wtorkowe wydarzenia - podkreśla KOD - są zorganizowane w ramach ogólnopolskiego strajku obywatelskiego, którego KOD jest jednym ze współorganizatorów; ich kulminacja ma nastąpić ok. godz. 17.15 przy ul. Nowogrodzkiej, gdzie rozpocznie się pikieta "Strajk Obywatelski Stop Dewastacji Polski".

Inicjatorem strajku obywatelskiego jest Radomir Szumełda, który w wypowiedzi przesłanej PAP wyjaśnił symbolikę tej daty i powody, dla których wezwał Polaków do tłumnego wyjścia na ulice. "To oczywiste, że organizacja strajku 13 grudnia budzi kontrowersje. Chcemy zaprotestować, ale także uczcić bohaterów stanu wojennego. Wierzę, że najlepszą formą złożenia im hołdu jest zadbanie o to, by ich ofiara nie poszła na marne, jest walka o demokratyczną Polskę, o wolność, o prawa człowieka i obywatela" - podkreślił Szumełda.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama