Reklama

Reklama

Mariusz Błaszczak: To nawoływanie do przestępstwa

"Odezwa, którą podpisali Petru, Schetyna i płk Mazguła, jest nawoływaniem do przestępstwa. Zwrócę się do wojewodów, żeby zapytali podpisanych pod nią prezydentów miast, jak rozumieją zawarte w niej słowa" - zapowiedział w poniedziałek szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Wiceszef PO Tomasz Siemoniak powiedział z kolei, że "chodzi o to, by mocno mówić 'nie' złej władzy".

Błaszczak pytany w programie TVP Info o to, jakie działania zamierza podjąć względem listu opublikowanego przez działacza KOD, który nawołuje do wypowiedzenia posłuszeństwa obecnej władzy, powiedział, że jego zdaniem w tej odezwie, "którą wspólnie podpisali Petru, Schetyna, ale także płk Mazguła (...), jest nawoływanie do przestępstwa". "To jest pole do zajęcia się przez wymiar sprawiedliwości. Przecież nie ulega żadnej wątpliwości, że używanie takich słów jest działaniem, które przekracza kolejną granicę. To jest nawoływanie do przestępstwa" - dodał.

Reklama

Szef MSWiA zwróci się do wojewodów

Minister wyjaśnił, że zamierza zwrócić się także do wojewodów miast, "bo pod tym listem podpisani są również prezydenci miast - prezydent Poznania i prezydent Sopotu - żeby zapytali na piśmie, co rozumieją pod tym panowie prezydenci z Poznania i z Sopotu. Czy rozumieją to, że skoro wypowiadają posłuszeństwo, to nie będą wypłacać rodzinom, które mieszkają w Poznaniu, w Sopocie, 500 złotych? Tego świadczenia nie będą wypłacać? A może innych świadczeń nie będą wypłacać? A więc to jest niezwykle istotne, co oni rozumieją pod pojęciem wypowiedzenia posłuszeństwa władzy" - powiedział Błaszczak.

List "Stop dewastacji Polski"

List pod hasłem: "Stop dewastacji Polski" opublikował lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski, a podpisali się pod nim m.in: były prezydent Lech Wałęsa, lider Nowoczesnej Ryszard Petru, przewodniczący PO Grzegorz Schetyna i Władysław Frasyniuk.

"To powiedzenie 'nie' PiS"

W poniedziałek rano w Radiu Plus do sprawy odniósł się wiceszef PO Tomasz Siemoniak. Pytany przez dziennikarza, jak rozumie wypowiedzenie posłuszeństwa, o którym jest mowa w liście lidera Komitetu Obrony Demokracji, powiedział, że według niego to "powiedzenie +nie+ PiS".

Według Siemoniaka "trzeba się dobrze wczytać w tekst tego apelu, który Grzegorz Schetyna podpisał". "To nieposłuszeństwo odnosi się do 13 grudnia i do tego, żeby nie bał się żaden urzędnik czy ktoś zależny od władzy państwowej pójść i protestować. Natomiast sens tego jest taki - powiedzenie +nie+ PiS. Tutaj nie ma co tego nadinterpretować. To nie chodzi o to, żeby przestać płacić podatki, tylko chodzi o to, żeby mocno mówić +nie+ złej władzy" - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje