Reklama

Reklama

Marian Banaś pojawił się w Sejmie. Wygłosił znamienne oświadczenie

Szef NIK Marian Banaś pojawił się na posiedzeniu komisji ds. kontroli państwowej. Wnioskował o powołanie swoich zastępców. Pojawienie się Banasia na posiedzeniu komisji wywołało poruszenie. Część posłów domagała się przerwania posiedzenia. Na zakończenie szef NIK wygłosił obszerne oświadczenie. Odniósł się m.in. do kwestii wynajmowania hotelu na godziny. Po wygłoszeniu oświadczenia Banaś błyskawicznie wyszedł z sali i "uciekł" przed dziennikarzami.

Zapraszamy do zapoznania się z prowadzoną przez nas relacją na żywo z posiedzenia komisji! Zapis znajduje się poniżej.

Reklama

Dziennikarze także próbowali zadawać pytania wybranym dziś wiceprezesom NIK. Tadeusz Dziuba nie odniósł się do dziennikarskich wątpliwości i oznajmił, że musi przerwać rozmowę. Z kolei Marek Opioła zamknął drzwi tuż przed nosem dzienniakrza TVN. 

- Kolejny etap PiS-owskiej ściemy - w ostrych słowach komentuje sprawę poseł Kropiwnicki.

- Obraz uciekającego z Sejmu, z drżącymi rękami Mariana Banasia, jest symbolem państwa PiS - mówi podczas tej samej konferencji poseł Sławomir Nitras. 

- Chcieliśmy zadać panu prezesowi pytania, dotyczące jego domniemanych kontaktów z póświatkiem, ale przewodniczący komisji nam to uniemożliwił - mówi podczas konferencji poseł Kierwiński. 

Kierwiński: To skandal, że nie można zadawać pytań! Posłowie opozycji oburzeni, podczas gdy Banaś wychodzi z sali. Szef NIK dosłownie... ucieka przed dziennikarzami. 

- Nigdy nie działałem niezgodnie z prawem. Twierdzenie, że jest inaczej, traktuję jako naruszenie moich dóbr osobistych - zakończył Banaś. 

- Moje związki z byłymi pracownikami MF, zamieszanymi w wyłudzenia VAT, to manipulacja i nadużycie - dodaje. Ze spokojem oczekuję zakończenia procedur podjętych przez urzędy państwowe w sprawie moich oświadczeń majątkowych - zapewnił.

- Nie próbowałem dokonać optymalizacji podatkowej - mówi. - W 2018 roku najemca zrezygnował z pomysłu kupna, bo nie mógł dostać kredytu. W 2019 roku sprzedałem kamienicę firmie zajmującej się rewitalizacją kamienic. TVN wyemitował program, w którym sugerował, że prowadzę hotel na godziny. W Krakowie jest wiele hoteli na godziny, gdzie można odpocząć przed lotem lub podczas służbowej podróży - mówi. - Pozwałem TVN - dodaje. 

- Żaden zarzut nie jest prawdą. To kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo. W 2001 roku kamienicę w Krakowie przepisał na mnie żołnierz AK, z którym się znałem od lat. Aż do 2007 roku był praktycznie członkiem mojej rodziny (wtedy weteran zmarł - przyp. red.). Do 2004 roku kamienica została wyremontowana i przepisana na syna. Syn zmienił plany, więc znalazłem nowego, niekaranego najemcę. W dniu podpisania umowy nie pełniłem żadnych funkcji państwowych - tłumaczy się. 

- Od dwóch miesięcy prowadzona jest na mój temat kampania oszczerstw - zaczyna jednak Banaś. 

Komisja zaopiniowała pozytywnie powołanie Tadeusza Dziuby i Marka Opioły na wiceprezesów NIK. 

Marian Banaś nie odnosi się do pytań. Komisja przerywa serię pytań i odpowiedzi. Opozycja oburzona 

- Nie jest pan recenzentem wszystkich głosów - wskazał Braun, dalej do przewodiczącego Szaramy. 

- Szczęść Boże - zaczyna poseł Konfederacji Grzegorz Braun. - Gonił pan fotoreporterów, ale dziennikarze nie są tu dla zabawy i proszę ich nie gonić - powiedział Braun przewodniczącemu. 

Poseł Szczerba zadaje Banasiowi liczne pytania. Zawiera w nich wszystkie wątpliwości, jakie pojawiły się wobec szefa NIK w przestrzeni publicznej. Wywiązała się przez to kłótnia z przewodniczacym komisji:

Szarama: Panie pośle, proszę przerwać.

Szczerba: Nie, nie, nie! Tak się nie bawimy.

Szarama: Zabiera pan głos innym. 

Szczerba: Boi się pan prawdy?

Szarama: Mówi pan "całą prawdę całą dobę" od rana do wieczora"! 

Poseł PiS Piotr Sak staje w obronie Banasia. Jego zdniem, obrady komisji nie zostały poszerzone o możliwość zadawania pytań szefowi NIK. 

Nawiązała się kłótnia między posłem Kierwińskim a przewodniczącym komisji. Zdaniem posła PO, obrady są niewłaściwie prowadzone, gdyż Marian Banaś powinien odpowiadać na liczne pytania członków komisji. 

- Jaki macie pomysł na wyjście NIK z kryzysu? - pyta kandydatów Kropiwnicki. 

Pytania Kropiwnickiego przerywa przewodniczący komisji. Jak wskazuje - przedmiotem posiedzenia nie jest Banaś, a kandydaci na zastępców. Przewodniczący dodaje także, że raport CBA w sprawie Banasia zostanie upubliczniony, co rozwieje wątpliwości. 

- Trzymam za słowo - odpowiada poseł. 

Kropiwnicki pyta o transfery pieniężne w związku z hotelem na godziny, jaki miał funkcjonować w kamienicy Banasia. 

- To sytuacja nadzwyczajna. Będziecie stali na straży prezesa? - pyta kandydatów na zastępców poseł Robert Kropiwnicki. 

Nitras do komnisji: Nie rozumiecie swojej roli! 

Przewodniczący Szarama: Obraża pan i wydaje wyroki!

Emocje podczas posiedzenia komisji. 

- Spot wycofałem - mówi Opioła w odniesieniu do kwestii Black Hawka. 

Tadeusz Dziuba odnosi się do wątpliwości, jakie zgłosiła względem jego majątku Katarzyna Lubnauer. - Było postępowanie skarbowe w sprawie mojego mieszkania, ale nie rozumiem, jaki jest cel po 19 latach o tym przypominać. Tamto postępowanie zakończyło się dla mnie pozytywnie - mówi. Kwestia mieszkania służbowego, które miał wynajmować Dziuba opisała na swoich łamach "Gazeta Wyborcza". 

Katarzyna Lubnauer punktuje kandydatów na wiceprezesów. - Dlaczego PiS zdecydował się wysłać do NIK swoich dwóch polityków? To oznacza, że PiS akceptuje poczyniania Banasia? - pyta. Katarzyna Lubnauer wypomniała także posłowi Opiole wpadkę podczas kampanii wyborczej, kiedy wykorzystał w spocie wyborczym policyjnego Black Hawka. 

Tymczasem dziennikarz RMF ocenia, że opozycja nienajlepiej spisuje się podczas posiedzenia. "Nie zadali żadnego celnego pytania" - wskazuje. 

Nitras wskazuje wszelkie zastrzeżenia, jakie pojawiły się w przestrzeni publicznej na temat Mariana Banasia. Wypowiedź przerywa mu przewodniczący komisji, który apeluje, by Nitras odnosił się do faktów, a nie do spekulacji medialnych.  

Nitras się jednak nie poddaje i wytyka szefowi NIK, że nominacje, których dziś dokonuje są upartyjnione. Kandydaci na wiceprezesów to członkowie PiS - przypomnijmy. "Doszło do dealu?" - pyta poseł PO.

Poseł Sławomir Nitras: Przyszedłem tutaj dzisiaj, bo chciałem wyrazić swoją opinię. Słucham uważnie tych słów o standardach, przypominam sobie pochwały posłów PiS na temat Banasia... - mówi. 

Opioła w końcu się odnosi: NIK zarządzany jest kolegialnie, to moja odpowiedź. 

Kandydaci odnoszą się do pytań poselskich, ale unikają odpwiedzi na pytanie posłanki Hennig-Kloski. Posłanka przypomina się: Czy szef NIK powinien podać się do dymisji? - dopytuje. 

Paulina Hennig-Kloska pyta kandydatów o wątpliwości dotyczące działań Banasia. - W obliczu tych kontrowersji, czy zastępcy uważają, że prezes NIK powinien odejść? 

- Czy któryś z kandydatów ma postępowanie dyscyplinarne lub dyscyplinarno-skarbowe? - padło pytanie do prezesa Banasia. 

Uczestnictwo Mariana Banasia w posiedzeniu komentuje na Twitterze Katarzyna Lubnauer: 

- Znam panów Dziubę i Opiołę bardzo dobrze. Z nikim nie konsultowałem tych kandydatur - poinformował Banaś, w odniesieniu do pytania posła Kierwińskiego. 

Tadeusz Dziuba informuje, że był weryfikowany przez służby kilka razy w ciągu swojego życia zawodowego. 

Całej procedurze zadawania pytań przygląda się Marian Banaś: 

Pojawiło się także pytanie, czy kandydaci na zastępców zostali wcześniej poddani weryfikacji przez służby. 

Kierwiński do Opioły: Czy uważa pan, że CBA powinno odtajnić raport ws. szefa NIK Mariana Banasia i czy w kontekście zawiadomienia MF do prokuratury, to posiedzenie nie powinno zostać przerwane do czasu przedstawienia ewentualnych zarzutów? 

Kierwiński zadał pytanie Banasiowi: Panie prezesie, z kim pan konsultował te kandydatury? Rozmawiał pan o tych kandydaturach z prezesem Kaczyńskim lub premierem Morawieckim? Czy zastępcy są kandydatami Banasia czy Kaczyńskiego i Morawieckiego? - dopytuje. 

Poseł Kierwiński: Mam wrażenie, że w ostatnich miesiącach większość sejmowa niewiele się nauczyła. Dziś padają wnioski o przerwanie posiedzenia i upublicznienie raportu CBA ws. Banasia - odrzucacie je i uważacie, że nic się nie dzieje - zarzucił posłom PiS Kierwiński. 

Wiceprzewodniczący komisji Wojciech Saługa zapytał kandydatów na zastępców, jak oceniają zamieszanie wokół Banasia, jakie pojawiło się w ostatnim czasie w mediach. Marek Opioła: To są dwie różne sprawy. To dla mnie trudna sytuacja, bo kiedy zostanę zaakceptowany, muszę zrzec się mandatu posła. NIK musi normalnie funkcjonować. 

- NIK powinna mieć możliwość przeprowadzania kontroli doraźnych - mówi Marek Opioła, w odpowiedzi na pytania członków komisji. Jego zdaniem, konieczna jest zmiana filozofii funkcjonowania Izby. 

Marian Banaś pojawił się w Sejmie w świetle reflektorów: 

Posłowie mają teraz czas na zadawanie pytań. - Jak pan widzi współpracę między NIK a komisją ds. kontroli państwowej? - pyta Tadeusza Dziubę Bożena Borys-Szopa (PiS).

Nie widać dystansu pomiędzy politykami PiS, a szefem NIK. Na pewno nie na komisji ds. kontroli państwowej - informuje dziennikarz Interii Jakub Szczepański. 

Szef NIK przedstawia życiorys kandydatów na swoich zastępców. Jest to część oficjalnej procedury stosowanej podczas wyłaniania kandydatur. 

Głos zabiera jednak Marian Banaś. - Mam zaszczyt zwrócić się o powołanie Marka Opioły i Tadeusza Dziuby na moich zastepców - mówi. 

Pojawienie się szefa NIK na posiedzeniu komisji wzbudziło poruszenie. Z uwagi na doniesienia o niejasnych transferach Mariana Banasia (czytaj więcej: TUTAJ) część posłów domaga się przerwania posiedzenia. 

- Pan Banaś nie ma moralnego prawa, żeby wnioskować o swoich zastępców, kiedy sam jest pod ostrzałem - powiedział na wstępie posiedzenia poseł KO Michał Szczerba. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje