Reklama

Reklama

Marek Borowski: Opozycja nie ma "Wunderwaffe"

Po rezygnacji Donalda Tuska z ubiegania się o urząd prezydenta opozycja nie ma "Wunderwaffe" - stwierdził w rozmowie z TVN 24 Marek Borowski. Senator-elekt Koalicji Obywatelskiej powiedział, że w obecnej sytuacji stawiałby na Małgorzatę Kidawę-Błońską.

We wtorek szef Rady Europejskiej i były premier Donald Tusk ogłosił, że nie będzie ubiegał się o urząd prezydenta. 

Reklama

"Uważam, że możemy te wybory wygrać, ale do tego potrzebna jest kandydatura, która nie jest obciążona bagażem trudnych, niepopularnych decyzji, a ja takim bagażem jestem obciążony od czasów, kiedy byłem premierem" - powiedział Tusk, uzasadniając swą decyzję. Zadeklarował jednocześnie wsparcie dla opozycji w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.   

Borowski zapytany w TVN 24, czy opozycja ma pomysł na opozycyjną "Wunderwaffe", która stanie do wyborów prezydenckich i pokona Andrzeja Dudę, powiedział, że "nie ma 'Wunderwaffe'". "Przez pewien czas sądziłem, że uda się znaleźć kandydata niepartyjnego, ponad partyjnymi sporami, które są w opozycji. Miałem różne pomysły, ale z tego co wiem to chętnych nie ma. Ja bym w tej chwili stawiał na Małgorzatę Kidawę-Błońską i tyle" - powiedział Borowski.   

Dodał, że najlepszy na prezydenta ze strony opozycji byłby kandydat niezależny i bezpartyjny. "Ale zdaje się, że chętnych do tej roli nie ma. W związku z tym musi być niestety partyjny" - powiedział.   

Borowski stwierdził, że Donald Tusk przeprowadził zapewne własne badania opinii publicznej i uznał, że w "drugiej turze byłoby mu ciężko". "A przegrać w żadnym razie nie chce" - zaznaczył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy