Reklama

Reklama

Mamuka K. stanie przed sądem za brutalne zabójstwo Pauliny D.

Gruzin Mamuka K. ma w poniedziałek (9 listopada) stanąć przed Sądem Okręgowym w Łodzi. 41-latek jest oskarżony o brutalne zabójstwo 28-letniej łodzianki Pauliny D. Do zbrodni doszło w 2018 r. Służby zatrzymały mężczyznę na Ukrainie, gdzie zbiegł po po popełnieniu morderstwa. Grozi mu dożywocie.

Sąd Okręgowy w Łodzi zapowiedział początek rozprawy na godz. 9.30. Mamuka K., który został uznany za szczególnie niebezpiecznego przestępcę, najprawdopodobniej zostanie dowieziony z Zakładu Karnego w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie osadzono go w ubiegłym roku.

Reklama

Do brutalnego zabójstwa 28-letniej mieszkanki Łodzi Pauliny D. doszło 20 października 2018 r.

Z ustaleń śledczych, przekazanych przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztofa Kopanię, wynika, że kobieta została dotkliwie pobita i zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi, wynajmowanym przebywającym w Polsce cudzoziemcom zza wschodniej granicy. Jak wyjaśnił rzecznik, śmiertelne okazały się trzy ciosy nożem wymierzone w szyję. Głównym podejrzanym w tej sprawie był obywatel Gruzji Mamuka K.

Zwłoki w taksówce

- Oskarżony uprzątnął miejsce zbrodni, po czym tego samego dnia ok. godz. 18 wezwaną taksówką przewiózł owinięte w folie i zapakowane w torbę ciało, porzucając je w pobliżu Stawów Jana. Następnie dostał się do Warszawy, gdzie spotkał się ze znajomymi. Stamtąd wszyscy busem wyjechali na Ukrainę - wyjaśnił prok. Kopania.

W tym czasie trwały poszukiwania 28-latki. W oparciu o zapisy monitoringu i zeznania świadków ustalono, że wcześniej Paulina D. była w jednym z łódzkich klubów. Zebrany materiał doprowadził do miejsca zbrodni. Podczas przeszukania lokalu znaleziono w nim liczne ślady, w tym biologiczne. W pobliskim kontenerze na odpady znaleziono także dywan i zakrwawione części garderoby kobiety.

Ciało ofiary odnaleziono sześć dni później. Jako prawdopodobnego sprawcę wytypowano obywatela Gruzji, od kilku miesięcy przebywającego w Polsce. Za Mamuką K. wydano międzynarodowy list gończy. Zatrzymano go na początku listopada 2018 r. na ulicy w Kijowie, a w czerwcu ub.r. mężczyzna został przewieziony do Polski.

"Nie chciał tego zrobić"

- Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego, odnosząc się do zarzutów, potwierdził fakt pozbawienia życia 28-latki. Stwierdził jednakże, że nie chciał tego zrobić, czemu przeczą stwierdzone podczas sekcji rany kłute i obrażenia wskazujące na pobicie. Złożył szczegółowe wyjaśnienia - przekazał Kopania.

Dodał, że wyjaśnienia obejmują okres, w którym Mamuka K. zauważył rano 20 października 2018 r. swoją przyszłą ofiarę, przez sam moment popełnienia zbrodni, zacierania śladów i ukrycia zwłok, po ucieczkę na Ukrainę. Z udziałem podejrzanego przeprowadzono też wizję lokalną.

W opinii biegłych psychiatrów oskarżony jest w pełni poczytalny i może odpowiadać za zabójstwo. Grozi mu więzienie w wymiarze nie niższym niż lat 12, z dożywociem włącznie.

W grudniu ubiegłego roku łódzki sąd skazał w tej sprawie dwóch obywateli Gruzji w wieku 39 i 42 lat, oskarżonych o niezawiadomienie organów ścigania o zabójstwie 28-letniej łodzianki. Młodszemu zarzucono także składanie fałszywych zeznań i poplecznictwo. Starszy usłyszał wyrok jednego roku i czterech miesięcy, a młodszy - dwóch lat i czterech miesięcy więzienia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje