Reklama

Reklama

Małgorzata Wassermann tłumaczy głosowanie za kandydaturą Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz

- To była klasyczna pomyłka, absolutnie nie popierałam kandydatury Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich - mówi posłanka PiS Małgorzata Wassermann, która jako jedyna w klubie zagłosowała za powołaniem jej na nowego RPO.

W nocy z czwartku na piątek (z 19 na 20 listopada) w bloku głosowań Sejm ponownie nie powołał Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich. Jedyna kandydatka na to stanowisko nie uzyskała poparcia bezwzględnej większości głosów. Za jej wyborem było 204 posłów, 244 było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu. Wśród posłów PiS jedyną osobą, która zagłosowała za tą kandydaturą, była Małgorzata Wassermann.

"Źle znoszę nocne głosoania"

Reklama

- W tym głosowaniu nie należy doszukiwać się czegoś nadzwyczajnego. To była klasyczna pomyłka wynikająca z późnej pory. Niestety źle znoszę nocne głosowania - tłumaczyła posłanka PiS.

- Absolutnie nie popierałam tej kandydatury i zamierzałam głosować tak jak reszta naszych posłów. Niestety z mojej winy doszło do pomyłki i jak tylko się zorientowałam, poinformowała o tym klub - dodała Wassermann.

To nie pierwszy raz

Kandydaturę Rudzińskiej-Bluszcz zgłosiły kluby opozycyjne, a poparcie dla niej wyraziło ponad tysiąc organizacji społecznych. To obecnie główna koordynatorka sądowych postępowań strategicznych w Biurze RPO. To już drugi raz, kiedy jej kandydatura nie uzyskała wymaganej większości głosów, by objąć to stanowisko. Pierwsze głosowanie w jej sprawie odbyło się pod koniec października.

Pięcioletnia kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara upłynęła 9 września, ale - zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich - nadal pełni on tę funkcję do czasu powołania swego następcy.

Sposób powoływania RPO

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

We wrześniu grupa posłów PiS skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisu ustawy o RPO dotyczącego pełnienia obowiązków przez dotychczasowego Rzecznika po upływie jego kadencji, do czasu powołania jego następcy. Zdaniem wnioskodawców taki przepis jest niezgodny z konstytucją. 

W minionym tygodniu TK zdecydował o przesunięciu rozprawy w tej sprawie z 19 listopada na 2 grudnia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje