Reklama

Reklama

Macierewicz: Zastałem armię w złym stanie

Były szef MON Antoni Macierewicz mówił w Polskim Radiu 24, że polska armia w momencie obejmowania przez niego urzędu była w złym stanie. Zarzucał poprzednikom zaniedbania jeśli chodzi o modernizację sił zbrojnych i kadry.

"Zastałem polską armię, jako strukturę, która była systematycznie zmniejszana i blokowana. Były zablokowane wszystkie awanse"- mówił Antoni Macierewicz.

Reklama

Dodał również, że przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL, ministerstwo obrony nigdy nie zrealizowało funduszu modernizacyjnego, czyli nie wydało pieniędzy, które były przeznaczone na modernizację. "Były przeznaczone na inne rzeczy. Najczęściej oddawano do budżetu państwa" - zaznaczył.

Antoni Macierewicz powiedział też, że poprzednia władza była "owładnięta manią minimalizmu".

"Zmieniliśmy to"- podkreślał były szef MON.

Zdaniem gościa Polskiego Radia 24, poprzednia władza "nigdy nie identyfikowała się z polskim patriotyzmem, z polskim poczuciem godności, samodzielności i niepodległości".

Były minister podkreślał, że jest dumny ze swoich współpracowników, generałów i żołnierzy, którzy pomagali mu w pracy.

Powiedział również, że jego intencje wzmocnienia sił obronnych kraju zrozumiała polska młodzież, która zgłasza się do piątego rodzaju sił zbrojnych, jakim są Wojska Obrony Terytorialnej. "Poryw polskiego patriotyzmu był odpowiedzią na dramat smoleński. To właśnie w 2010 roku Polacy zrozumieli, że muszą się bronić, że muszą działać na rzecz wzmocnienia naszej siły. Zrozumieli, że dzieje się coś tak strasznego, że niedługo będziemy państwem, które będzie tylko zabawką w obcych rękach" - mówił Antoni Macierewicz.

Były szef MON i przewodniczący podkomisji smoleńskiej potwierdził, że na wiosnę zostaną przedstawione wyniki podsumowujące jej dwuletnie badania. Mają one na celu wyjaśnienie przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Dodał,  że raport podkomisji będzie zawierał wnioski dotyczące bezpośrednich przyczyn rozpadu samolotu. Zaznaczył jednocześnie, że prokuratura w dalszym ciągu będzie badała okoliczności katastrofy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje