Reklama

Reklama

​Macierewicz: Nie byłoby Solidarności bez Żołnierzy Niezłomnych

Żołnierze Niezłomni przekazali czyn niepodległościowy kolejnym pokoleniom, kolejnym falom protestów; nie byłoby Solidarności bez Żołnierzy Niezłomnych - mówił podczas uroczystości upamiętniających Żołnierzy Wyklętych w stolicy minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Prezydent Andrzej Duda mówił z kolei, że na Grobie Nieznanego Żołnierza brakuje tablicy upamiętniającej Żołnierzy Wyklętych. "Brakuje dziś w tym miejscu niezwykle ważnej tablicy, która na tym grobie musi się w najbliższym czasie znaleźć" - powiedział prezydent.

We wtorek przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie z udziałem m.in. prezydenta i władz państwowych odbywają się główne uroczystości upamiętniające Żołnierzy Wyklętych.

Minister podczas wystąpienia podkreślił, że 1 marca "jest dniem chwały Wojska Polskiego, jest być może w panteonie polskich świąt najważniejszy".

Macierewicz dodał, że ten dzień przypomina o słowach marszałka Józefa Piłsudskiego, że "być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo". "I właśnie takie zwycięstwo odnieśli ci, których próbowano nazywać i nazywano przy aplauzie mediów, zdrajców, tych którzy zaparli się własnej ojczyzny, wyklętymi. Wyklętymi właśnie dlatego, że byli niezłomni, wyklętymi, dlatego że prezentowali najwyższe polskie wartości, wyklętymi dlatego, że mówili wszem i wobec, mówili własnemu narodowi, ale mówili też całemu światu - Polska nie zginęła, Polska trwa" - dodał.

Reklama

Szef MON zaznaczył, że Żołnierze Niezłomni przekazali "wiarę i czyn niepodległościowy" kolejnym pokoleniom Polaków, falom protestów za czasów PRL, a także Solidarności.

"Nie byłoby Solidarności bez Żołnierzy Niezłomnych. Nie byłoby nas tutaj bez Żołnierzy Niezłomnych. Polska dzięki nim dzisiaj powraca, by powiedzieć wszem i wobec - dobro, prawda, męstwo, wierność, wiara będą nagrodzone. Zło, podłość, wyparcie się własnej ojczyzny będą publicznie nazwane i potępione. Wraca prawo do Polski, wraca wraz z Niezłomnymi sprawiedliwość. Do armii wracają najchlubniejsze czyny i najbardziej bohaterscy żołnierze polscy, który mieli być wyklętymi, a stali się podwaliną armii i państwa polskiego" - dodał minister.

Duda: Na GNŻ musi być tablica upamiętniająca Żołnierzy Wyklętych

Prezydent Andrzej Duda uważa, że na Grobie Nieznanego Żołnierza brakuje tablicy upamiętniającej Żołnierzy Wyklętych. "Brakuje dziś w tym miejscu niezwykle ważnej tablicy, która na tym grobie musi się w najbliższym czasie znaleźć" - powiedział prezydent.

Prezydent z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych we wtorek wziął w uroczystościach na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Duda podkreślił, że Grób Nieznanego Żołnierza to miejsce "dumy polskiego narodu z jego bohaterów i obrońców, którzy polegli za ojczyznę". "Wielu z nich nawet nie ma grobu. Brakuje dziś w tym miejscu niezwykle ważnej tablicy, która na tym grobie musi się w najbliższym czasie znaleźć. To tablica upamiętniająca bohaterstwo Żołnierzy Niezłomnych. Tutaj czeka na nich miejsce" - powiedział Duda.

"To wielki dzień, bo dziś wyraźnie widać, że Żołnierze Wyklęci żyją. Żyją dotąd, dopóki istnieje pamięć o nich, dopóki pamięta o nich Polska. Komuniści być może zabili wielu z nich, ale nie zdołali zamordować tego, co najważniejsze. Odebrali im życie, ale nie odebrali ducha, bo ich duch jest duchem ojczyzny" - podkreślił prezydent.

Przypomniał, że to święto zostało ustanowione z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a uchwałę w tej sprawie przyjął Sejm. "Trzeba w tym kontekście wspomnieć, że to nie tylko kwestia instytucjonalna. To zasługa tych wszystkich, którzy tą pamięć w sercach przenieśli. Kiedy mówimy o Żołnierzach Niezłomnych, o tych, którzy walczyli z bronią w ręku, musimy także pamiętać o wszystkich tych, którzy byli z nimi" - mówił Duda. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy