Reklama

Reklama

Łukasz Rzepecki: Instytucja sędziów pokoju w pierwszym roku kadencji prezydenta

- Zależy nam na tym, żeby instytucja sędziów pokoju została wdrożona do polskiego systemu prawnego w pierwszym roku drugiej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy - mówił w "Graffiti" na antenie Polsat News nowo powołany doradca prezydenta Łukasz Rzepecki. - Chcemy, żeby porozumienie co do instytucji sędziów pokoju było jak najszersze - podkreślał. W nawiązaniu do swojej wypowiedzi z 2017 r. Rzepecki przyznał też, że dzisiaj nie sugerowałby prezesowi PiS odejścia na polityczną emeryturę.

Prezydent w ubiegłą środę (7 października) dokonał zmian w składzie swojej kancelarii, między innymi powołał dwoje doradców etatowych, w tym Rzepeckiego. W poprzedniej kadencji Sejmu Rzepecki zdobył mandat poselski z list PiS. Jesienią 2017 r. został wykluczony z PiS po tym, gdy zagłosował za uchyleniem immunitetu ówczesnemu posłowi Dominikowi Tarczyńskiemu (PiS). Zasłynął także tym, że sugerował prezesowi PiS odejście na polityczną emeryturę.

Reklama

Wcześniej Rzepecki podczas sejmowej debaty wyraził sprzeciw wobec projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych autorstwa posłów PiS. Nie wziął także udziału w głosowaniu nad ustawą o Sądzie Najwyższym. Ustawa ta została później zawetowana (razem z ustawą o KRS) przez prezydenta Dudę. Po wykluczeniu go z PiS Rzepecki przeszedł do ówczesnego klubu Kukiz'15.

- Bardzo się cieszę, że pan prezydent Andrzej Duda obdarzył mnie swoim zaufaniem i powołał mnie na stanowisko doradcy. Bardzo dziękuję panu prezydentowi, to dla mnie zaszczyt i zobowiązanie dla ciężkiej pracy dla Polski - mówił Rzepecki w "Graffiti".

28-letni doradca prezydenta podkreślił, że mimo młodego wieku ma doświadczenie polityczne. - W wieku 18 lat zostałem radnym miasta Ozorkowa. Później pracowałem u boku Marcina Mastalerka, będąc dyrektorem jego biura. Przez cztery ostatnie lata byłem posłem na Sejm RP. Ciężko pracowałem i zamierzam bardzo ciężko pracować dla dobra RP u boku pana prezydenta - dodał.

Doradca ds. młodzieży

Prowadzący program Marcin Fijołek zapytał Rzepeckiego o to, czym będzie się zajmował w Kancelarii Prezydenta.

- Panu prezydentowi zależało na tym, żeby głos młodego pokolenia był słyszalny, żeby wsłuchiwać się w głos ludzi młodych, stąd powołanie mnie na funkcje doradcy ds. młodzieży - odpowiedział.

Doradca głowy państwa mówił także o instytucji sędziów pokoju. - Jest to instytucja znana, natomiast zależy nam na tym, żeby została w pierwszym roku kadencji wdrożona do polskiego systemu prawnego - dodał.

Jak powiedział, prezydencka kancelaria współpracuje w tej sprawie z resortem sprawiedliwości. - Zależy nam, żeby porozumienie co do instytucji sędziów pokoju było jak najszersze - podkreślił Rzepecki.

- Trzeci filar to społeczeństwo obywatelskie. Przez 10 lat pracy zawodowej spotykałem się z różnymi organizacjami, współpracowałem dla dobra Polski - mówił.

"Dzisiaj bym tych słów nie powiedział"

Marcin Fijołek zapytał także Łukasza Rzepeckiego o jego słowa sprzed lat sugerujące prezesowi PiS polityczną emeryturę.

- Dzisiaj bym tych słów nie powiedział. Pełnię funkcję doradcy pana prezydenta Andrzeja Dudy. Pan prezydent mówił wielokrotnie, że bardzo się cieszy, że pan prezes Kaczyński wchodzi do rządu, zostaje wicepremierem, że będzie bardziej transparentnie i przejrzyście i ja mówię tak samo jak pan prezydent. Również cieszę się, że pan prezes Kaczyński wszedł do rządu i został wicepremierem. To ogromne wzmocnienie rządu - powiedział.

Rzepecki zaprzeczył także, jakoby w Pałacu Prezydenckim powstawał alternatywny wobec Zjednoczonej Prawicy ośrodek władzy. - To są fake newsy. Panu prezydentowi zależy przede wszystkim na jedności Zjednoczonej Prawicy - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne