Reklama

Reklama

Lublin: Zakwitły pierwiosnki

Piękną mamy wiosnę tej zimy. W Ogrodzie Botanicznym UMCS w Lublinie zakwitły m.in. pierwiosnki. Specjaliści jednak uspokajają. Mimo iż taka ładna pogoda w grudniu może zdezorientować rośliny, na razie jeszcze nic złego się nie wydarzyło.

Pogodowa huśtawka na szczęście nie zdążyła jeszcze rozregulować roślin. 

Reklama

- Mamy długą, ciepłą jesień. Były przymrozki, ale były też dni na plusie. Na razie nie powinno mieć to znaczenia - chyba że nieoczekiwanie, bez okrywy śniegowej, nagle temperatura spadnie do minus 20 stopni Celsjusza - mówi dr Agnieszka Dąbrowska z Ogrodu Botanicznego UMCS w Lublinie. 

Skąd więc kwitnienie kilku gatunków roślin, jak pierwiosnki i kalina?

- To się zdarza. Nie jest to nic, co wcześniej już by się nie wydarzyło. Te rośliny dały się nieco oszukać pogodzie. Ciepło, w nasłonecznionych miejscach, ale na szczęście dadzą sobie radę i po tym dodatkowym kwitnieniu wiosną nie powinno być problemu - przekonują eksperci. 

Dr Anna Cwener z Ogrodu Botanicznego UMCS w Lublinie podkreśla, że temperatura to nie jedyny czynnik, na który reagują rośliny.

- Przede wszystkim to długość dnia, która determinuje aktywność w wytwarzaniu barwników. Wilgotność, różnica temperatur w dzień i w nocy i wiele innych niezauważalnych dla ludzi - dodaje dr Cwener. - Dzięki temu, mimo że jeden z czynników, jakim jest temperatura, mógłby rozregulować zegar biologiczny roślin, to jednak pozostałe czynniki do tego nie dopuszczą. Na razie przynajmniej, nawet przy tak ciepłych dniach, nie musimy się obawiać - zaznacza.

- Jeśli nawet teraz mamy ciepłe dni, to jeśli przyjdą w końcu mrozy i nie nastąpi to gwałtownie, rośliny dadzą sobie radę - wyjaśnia dr Agnieszka Dąbrowska. - Trzeba zauważyć, że taka - wydawałoby się nietypowa - pogoda jak na tę porę roku, od wielu lat nie jest niczym nadzwyczajnym. Przyroda też się do tego zaadaptowała. Bardziej niebezpieczna dla roślin jest susza, niż kilka cieplejszych dni o tej porze roku. Zwłaszcza, że nawet jeszcze nie mamy kalendarzowej zimy - dodaje.

Krzysztof Kot, Malwina Zaborowska

Zobacz na RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy