Reklama

Reklama

​Lewica złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie Zbigniewa Ziobry

- Składamy zawiadomienie do prokuratury w sprawie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, któremu zarzucamy przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego w związku z wydatkowaniem znacznej kwoty środków - poinformował w środę (2 września) wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Chodzi o pieniądze dla gminy Tuchów w Małopolsce, która nie otrzymała środków z UE, bo przyjęła uchwałę anty-LGBT.

Reklama

18 sierpnia minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział wsparcie dla gmin, którym Komisja Europejska nie przekazała środków unijnych z przyczyn - w jego ocenie - ideologicznych. Wymienił gminę Tuchów, której przedstawiciele odebrali symboliczny czek na kwotę 250 tys. zł, przekazaną przez resort sprawiedliwości. Pieniądze mają zostać spożytkowane na rzecz ochotniczych straży pożarnych, które "zajmują się bezpośrednio bezpieczeństwem i pomocą udzielaną mieszkańcom".

Podczas konferencji w Sejmie wiceszef klubu Lewicy przypomniał, że wymogiem Funduszu Sprawiedliwości jest złożenie wniosku aplikacyjnego, a potem przejście procedury konkursowej. - Jest jeden wyjątek w regulaminie Funduszu Sprawiedliwości, kiedy można przyznać te środki poza konkursem, ale w przypadku gminy Tuchów nawet nie było wniosku aplikacyjnego, a już środki zostały zakontraktowane - mówił.

Co Lewica zarzuca Ziobrze?

- Z uwagi na to, że tego typu działanie ministra Ziobry jest ewidentnym nadużyciem prawa i ewidentnym nadużyciem kompetencji, dzisiaj składam w imieniu klubu Lewicy wniosek o ściganie tego czynu przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie - zapowiedział Śmiszek. - Nie może być tak, że minister sprawiedliwości, który winien stać na straży przestrzegania prawa, to prawo łamie - dodał.

Poseł Lewicy powiedział, że wniosek składany jest na podstawie art. 231 Kodeksu karnego. - Zarzucamy ministrowi Ziobrze przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego - mówił. - To przekroczenie ma polegać m.in. na tym, że podjął decyzję o wydatkowaniu środków publicznych w znacznej kwocie, kwocie 250 tys. zł, z takim bardzo prymitywnym i oczywistym naruszeniem procedur, które rządzą się wydatkowaniem środków publicznych - dodał.

- Zobaczymy czy to, co mówi pan minister Ziobro, że nie wpływa na działania prokuratury, że prokuratura, pomimo jego bezpośrednio nadzoru jest prokuraturą niezależną, ściga wszystkich bez względu na przynależność polityczną i zobaczymy, jak Prokuratura Regionalna w Warszawie zachowa się w stosunku do ewidentnego nadużycia prawa, przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego przez obywatela, ale też urzędnika, Zbigniewa Ziobrę - mówił wiceszef klubu Lewicy.

Wniosek do NIK

Pod koniec sierpnia Śmiszek złożył wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, aby ta zajęła się kontrolą legalności, celowości, rzetelności i gospodarności w Ministerstwie Sprawiedliwości pod kątem tego, czy środki z Funduszu Sprawiedliwości są należycie wydatkowane.

Unijna komisarz ds. równości Helena Dalli poinformowała pod koniec lipca o odrzuceniu sześciu wniosków o środki na projekty w ramach unijnego programu "Partnerstwo miast". W ich składanie, jak wskazała komisarz, zaangażowane były polskie władze lokalne, które przyjęły rezolucje dotyczące "stref wolnych od LGBTI" lub "praw rodzinnych".

MZ tłumaczy

Jak przekazał wcześniej resort sprawiedliwości, odnosząc się do środków dla gminy Tuchów przekazanych z Funduszu Sprawiedliwości, "to wsparcie dla gminy, której wniosek o środki unijne został odrzucony przez Komisję Europejską z racji ogłoszenia przez radę miejską Tuchowa w maju tego roku rezolucji dotyczącej powstrzymania ideologii LGBT w gminie".

Jak mówił 18 sierpnia Ziobro, radni tej gminy stali się przedmiotem unijnych sankcji ponieważ "mieli odwagę upomnieć się o podstawowe wartości związane z ochroną rodziny, wolności, tradycji, decydowania rodziców o wychowaniu ich dzieci". Kwota, której nie przyznano gminie, to - jak mówił minister - ok 80 tys. zł.

- Mamy dobrą wiadomość dla tej gminy, ale też i w przyszłości dla każdej gminy, która byłaby szykanowana w ten sposób przez Komisję Europejską z przyczyn ideologicznych - podkreślił minister. Jak wyjaśnił, resort sprawiedliwości uwzględnił wniosek gminy Tuchów o wsparcie finansowe i przyznał jej kwotę trzykrotnie wyższą niż tę, którą "odebrała pani Dalli". Pieniądze mają zostać spożytkowane na rzecz ochotniczych straży pożarnych, które "zajmują się bezpośrednio bezpieczeństwem i pomocą udzielaną mieszkańcom".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje